Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewica chce kolejnej komisji śledczej

12 października 2007, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kolejny pomysł na sejmową komisję śledczą. Tym razem posłowie lewicy chcą zbadać, czy nadzorowane przez Prawo i Sprawiedliwość służby specjalne zbierały haki na polityków opozycji. Jak tak dalej pójdzie, to zabraknie posłów do śledzenia afer.

Tym razem pomysł powołania komisji wywołały doniesienia prasowe, że prokuratura chciała podsłuchiwać prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. I choć minister Ziobro zaprzeczył, sam zainteresowany od razu ogłosił, że to próba zebrania na niego haków.

Na reakcję opozycji nie trzeba było długo czekać. SLD zażądało kolejnej komisji śledczej. Zbigniew Ziobro skomentował to krótko: "To histeria polityków uwikłanych w powiązania ze światem przestępczym".

Jeśli pomysł z nową komisją jednak przejdzie, zrobi się tłoczno. Kilka dni temu zaczęła przesłuchania świadków komisja śledcza do spraw banków. Niezrealizowany, ale ciągle żywy jest pomysł, żeby posłowie śledzili wpływ służb specjalnych na dziennikarzy. Także Lepper i Giertych chcieli komisji, bo podejrzewali, że ich partie są śledzone. 

A to dorobek Sejmu, który nie ma jeszcze roku. W poprzedniej kadencji powołanie trzech komisji śledczych zajęło posłom cztery lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj