Dziennik Gazeta Prawana logo

Były minister skarbu zatrzymany przez policję

12 października 2007, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afera na szczytach władzy. Zarządzał publicznymi pieniędzmi, a teraz trafił w ręce Centralnego Biura Śledczego. Byłego szefa resortu skarbu Emila Wąsacza funkcjonariusze zatrzymali rano w Dąbrowie Górniczej (woj. śląskie). Jest podejrzewany o machlojki przy prywatyzacji PZU.

Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek ujawnił, że Wąsaczowi zostanie postawiony zarzut związany z wyborem firmy Eureko przy prywatyzacji PZU. Nie podał jednak szczegółów mówiąc, że najpierw zarzut musi usłyszeć sam oskarżony. Były minister jest przewożony za Śląska do Gdańska - tam będzie przesłuchany.

Wcześniej mówiło się o tym, że minister w rządzie Jerzego Buzka jest podejrzewany o to, że prywatyzując Powszechny Zakład Ubezpieczeń sprzedał go za tanio i "podejrzanie" dobierał inwestorów. Zarzuty nie są nowe, bo o machloje przy prywatyzacji PZU oskarżali Emila Wąsacza posłowie z sejmowej komisji śledczej. Sprawę badała też prokuratura.

W końcu śledczy zdobyli na tyle mocne dowody, by zakuć byłego ministra w kajdanki. Zatrzymano go dziś rano na Śląsku. Jeszcze dziś Wąsacz ma zostać przesłuchany w Gdańsku i usłyszeć zarzuty. W Gdańsku, bo sprawę prowadzi tamtejsza prokuratura.

Nieoficjalnie mówi się, że zostanie oskarżony o niegospodarność, działanie na niekorzyść państwa oraz łapówkarstwo.

Jedną trzecią akcji największej państwowej firmy ubezpieczeniowej minister sprzedał holenderskiej firmie Eureko i BIG Bankowi Gdańskiemu. Obie firmy nie miały pieniędzy na zakup. Zaciągnęły więc kredyt.

Posłowie z komisji śledczej, która działała w ubiegłej kadencji parlamentu, wytknęli ministerstwu, że zadłużanie się przy kupnie państwowego ubezpieczyciela jest zabronione. Dodatkowo bank wydał na akcje miliard złotych, a tak ogromny wydatek na jedną transakcję jest niedopuszczalny przez prawo bankowe.

Nadzorem bankowym kierowała wtedy dzisiejsza kandydatka PO na prezydenta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. I w żaden sposób nie zareagowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj