Jutro wchodzi w życie rozporządzenie, dzięki któremu świadectwa maturalne dostaną uczniowie objęci amnestią ministra edukacji Romana Giertycha. Praktycznie nie mają już oni szans na dostanie się na dzienne studia w państwowych uczelniach - pisze DZIENNIK.
Giertychowi maturzyści to osoby, które nie zdały jednego z obowiązkowych przedmiotów, ale uzyskały minimum 30 proc. punktów z całego egzaminu. Okręgowe komisje egzaminacyjne już
przygotowują dla nich świadectwa. Trafią one do szkół w ciągu tygodnia. Problem w tym, że „amnestyjni” maturzyści niewiele będą mieli z nich pożytku.
Maturzyści z amnestyjnym świadectwem teoretycznie powinni być traktowani tak samo jak ich koledzy, którzy bez problemu zdali maturę. Jednak wiele uczelni dodatkową rekrutację zakończyło już
w połowie września - donosi DZIENNIK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|