Aż 51 proc. Polaków nie zgadza się, że Lepper uprawiał "warcholstwo". Jeszcze więcej - 62 proc. - jest zdania, że Lepper nie powinien nazywać decyzji premiera Kaczyńskiego o wyrzuceniu go z rządu "chamstwem" - donosi DZIENNIK.
Mimo że sondaż wprost krytykuje partię braci Kaczyńskich, politycy PiS są zdania, że... w istocie prezentuje poparcie dla rządu. "Wyniki pokazują, że decyzja premiera była słuszna" - twierdzi poseł Przemysław Gosiewski, minister w kancelarii premiera. "Wyborcy widzieli, że Andrzej Lepper wykorzystywał swoją funkcję do walki z własnym rządem, atakował go i dlatego stracił w ich oczach" - twierdzi Gosiewski. A co ze złą opinią wobec rządu? "To efekt brutalnego ataku, jakiemu rząd jest wciąż poddawany" - uważa Gosiewski.
Inaczej sprawę widzi Andrzej Lepper. "Polacy poznali się na PiS-ie. Widzą, że nie potrafi rządzić krajem, bo nie umiał dogadać się ani z Platformą, ani z Samoobroną" - mówi DZIENNIKOWI "A jeśli chodzi o <mocne słowa>, ludzie jeszcze nie zauważyli, że ja tylko odreagowałem, a pan premier użył ich z premedytacją" - dodał Lepper.