Dziennik Gazeta Prawana logo

WSI, czyli agenci nasłani przez Moskwę

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czym były Wojskowej Służby Informacyjne? Organizacją, której macki oplatały życie polityczne, gospodarcze i media przez 60 lat po wojnie? Czy pracującym dla dobra Polski wojskowym wywiadem? "Fakt" zaczyna serię tekstów o tajemnicach WSI.

W 1990 r. Wojskowe Służby Informacyjne nie przeszły żadnej transformacji. Rosjanie i gen. Wojciech Jaruzelski czuwali, by szkoleni w Moskwie towarzysze nie stracili pracy. Szybko stworzyli państwo w państwie, które przejmowało narodowy majątek.

To Rosjanie stworzyli i przez lata kontrolowali polskie wojskowe służby specjalne. Były one bezpośrednim przedłużeniem sowieckich specsłużb w naszym kraju. Polacy nie mieli nic do gadania.

Pierwszą specsłużbą Ludowego Wojska Polskiego była Informacja Wojskowa. A pierwszym szefem powojennego wywiadu wojskowego - Wacław Komar.

Kaci z IW budzili strach. Byli bezlitośni dla wrogów ustroju. Wymyślne tortury, jak polewanie więźnia wodą na mrozie czy sadzanie na nodze od taboretu, były dla nich chlebem powszednim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj