Posłanka PiS Maria Kurowska mówiła o żubrach
29 kwietnia posłanka PiS Maria Kurowska podczas posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa mówiła o Puszczy Białowieskiej.
Ta puszcza jest zniszczona - myślę, że w ponad 40 proc. To, co ja widziałam, to dosłownie 100 proc. puszczy jest zniszczone. Przecież tam w ogóle nie ma normalnych drzew, 60-letnich czy stuletnich. Tam rosną normalnie kije, a wśród tego jest mnóstwo drzew leżących - powiedziała.
W tej puszczy ludzie nie gospodarzą, bo im nie wolno, ale nawet zwierzęta nie chcą tam przebywać. Uciekają, bo przecież jak mają się poruszać po tych drzewach leżących. Takie żubry przecież nie będą sobie tam tych nóg łamać na tych drzewach – dodała posłanka PiS.
Po tych słowach salę wypełniły głośne śmiechy i wyraźne ożywienie zgromadzonych. Śmiejcie się, śmiejcie, a przecież żeście widzieli żubry – odpowiedziała.
"Brak elementarnej wiedzy"
Wypowiedź posłanki ocenił w mediach społecznościowych ruch "Nauka dla Przyrody”.
"Posłanka Kurowska na sejmowej Komisji Ochrony Środowiska alarmuje, że przez przewrócone martwe drzewa i gałęzie dzikie zwierzęta łamią sobie nogi… W rzeczywistości martwe drewno to ważna część ekologii lasu” – wskazano.
Ciekawe, jak te biedne żubry radziły sobie, zanim Lasy Państwowe zaczęły wywozić drewno z Puszczy – napisał Patryk Strzałkowski, dziennikarz zajmujący się przyrodą.
A tak zupełnie serio – to czasem porażające, jaki jest stan braku elementarnej wiedzy polityków, którzy teoretycznie specjalizują się w danym temacie. Martwe drewno nie jest„ "problemem” dla przyrody, jest niezbędnym elementem! A Puszcza Białowieska (a przynajmniej objęte odpowiednią ochroną fragmenty) jest tak wyjątkowa i cenna między innymi właśnie dzięki temu, że ma dużą ilość martwego drewna i związanych z nim gatunków – dodał Strzałkowski.