"Mogę udać, że mnie kur... ni ma" - to nie jest wypowiedź poszukiwanego przez sąd drobnego przestępcy z rudery na krakowskim Kazimierzu. To zdanie wypowiedział szanowany profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jacek Majchrowski, wszechstronnie wykształcony i powszechnie uznawany za kulturalnego! Właśnie wyszło na jaw, że włodarz stolicy kultury polskiej i znany mecenas sztuki, klnie jak szewc!
Nagranie rozmowy prezydenta Krakowa z prywatnym inwestorem to istny hit, który w internecie odsłuchało już kilkadziesiąt tysięcy osób. I wszyscy z nich słyszeli, ile razy znany profesor w czasie niespełna godziny potrafi siarczyście przekląć.
Bełkotliwa rozmowa sprzed dwóch lat bardziej przypomina dyskusję żuli na Dworcu Głównym, niż biznesowe rozmowy. Ale teraz Majchrowski bagatelizuje sprawę i twierdzi, że "nie będzie zniżał się do tego poziomu". Tyle że pan profesor już się do niego zniżył...