Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy prezydent Krakowa mówi, uszy więdną

12 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wstyd i kompromitacja! Prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, klnie jak szewc! W ciągu 50-minut aż 32 razy użył słów zaczynających się od kur... i spier... Obnażyło go internetowe nagranie rozmowy z biznesmenem - ujawnia "Fakt".

"Mogę udać, że mnie kur... ni ma" - to nie jest wypowiedź poszukiwanego przez sąd drobnego przestępcy z rudery na krakowskim Kazimierzu. To zdanie wypowiedział szanowany profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jacek Majchrowski, wszechstronnie wykształcony i powszechnie uznawany za kulturalnego! Właśnie wyszło na jaw, że włodarz stolicy kultury polskiej i znany mecenas sztuki, klnie jak szewc!

Nagranie rozmowy prezydenta Krakowa z prywatnym inwestorem to istny hit, który w internecie odsłuchało już kilkadziesiąt tysięcy osób. I wszyscy z nich słyszeli, ile razy znany profesor w czasie niespełna godziny potrafi siarczyście przekląć.

Bełkotliwa rozmowa sprzed dwóch lat bardziej przypomina dyskusję żuli na Dworcu Głównym, niż biznesowe rozmowy. Ale teraz Majchrowski bagatelizuje sprawę i twierdzi, że "nie będzie zniżał się do tego poziomu". Tyle że pan profesor już się do niego zniżył...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj