Nowy rozdział na Węgrzech po wyborach
Bardzo wielu Węgrów zobaczyło w Peterze Magyarze mesjasza. Pojawienie się takich postaci jest bardzo ważnym elementem. Kimś takim był też Viktor Orban po 2006 roku - mówił pisarz i dziennikarz Krzysztof Varga w podcaście "Kultura polityczna" w TVN24+.
Orban był lojalny wobec Moskwy. Często słyszę pytanie od znajomych, jak to możliwe, że Węgry stały się prorosyjskie. Katalog węgierskich traum ze strony Rosji jest długi. Tam jest element strachu i Orban grał na tym strachu od momentu agresji na Ukrainę - powiedział Varga. Przyznał, że "Węgry mają skłonność do silnych przywódców, którym oddają władzę na wiele lat".
Mówił, że przed ostatnimi wyborami Magyar wiedział, że trzeba dotrzeć do ludzi na prowincji. Ci ludzie są z zasady bardziej konserwatywni, mniej otwarci na świat i opierają się głównie na mediach lokalnych, które były w rękach Orbana - tłumaczył pisarz.
Relacje PiS z Orbanem
Odniósł się także do relacji PiS z Orbanem. Mówi się nieoficjalnie, że Orban nie szanował PiS, uważał ich za nieudaczników i wariatów, nie miał dla nich szacunku. Miłość PiS do Orbana wynikała z tego, że chcieli mieć kogoś takiego w Polsce. Z tych samych powodów teraz zakochali się w Trumpie - powiedział Varga.