W poniedziałek wieczorem doszło do kluczowego spotkania na szczycie Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński rozmawiał z Mateuszem Morawieckim oraz europosłem Adamem Bielanem przez siedem godzin. Celem narady było wyjaśnienie napięć, jakie wywołało powstanie stowarzyszenia Rozwój Plus. Organizacja byłego premiera w krótkim czasie przyciągnęła kilkudziesięciu parlamentarzystów, co część kierownictwa partii uznała za sygnał do buntu.
Rozwój Plus pod skrzydłami PiS
Prezes Kaczyński oficjalnie ogłosił we wtorek, że strony wypracowały kompromis. Mateusz Morawiecki nie musi likwidować swojego stowarzyszenia, ale zmieni ono swój charakter. Będzie działać "jakby wewnątrz partii", stanowiąc bazę dla nowo powołanej Rady Eksperckiej PiS.
Prezes wyjaśnił, że prezydium Komitetu Politycznego PiS chce w ten sposób zagospodarować energię członków stowarzyszenia. Jednocześnie zapowiedział, że to nie koniec porządków – partia zamierza systemowo uregulować status wszystkich organizacji, które obecnie funkcjonują wewnątrz PiS.
Strategia "dwóch płuc"
Jednym z elementów porozumienia jest nowa koncepcja kampanijna, którą Kaczyński nazwał strategią "dwóch płuc". Ma ona pozwolić partii na szerokie otwarcie się na różne grupy społeczne:
- Płuco radykalne: Tutaj główną postacią zostaje Przemysław Czarnek. Jego zadaniem jest odzyskanie zaufania "twardego" elektoratu oraz przyciągnięcie wyborców Konfederacji i ugrupowań narodowych.
- Płuco umiarkowane: Tę rolę prezes przypisał Mateuszowi Morawieckiemu. Były premier ma trafiać do osób, które oczekują od polityków przede wszystkim fachowości, sprawnego zarządzania i spokoju.