Połączenie Disneylandu z Pałacem Kultury - tak Andrzej Lepper chce przejść do historii. Chodzi o upamiętnienie 600. rocznicy bitwy grunwaldzkiej. Kolosalne posągi rycerzy mają stać koło butików i hoteli. Nad tym dwa gigantyczne miecze - wieże widokowe - pisze DZIENNIK.
Na pomysł wpadł Wiesław Podgórski, szef niezbyt znanej Fundacji Historii i Sztuce. Zdołał jednak przekonać Andrzeja Leppera. Wicepremier objął projekt patronatem
medialnym i zezwolił na wystawienie makiety w kierowanym przez siebie Ministerstwie Rolnictwa. Na dodatek Lepper uczynił Podgórskiego oficjalnym doradcą ds. kultury i dziedzictwa narodowego w
Ministerstwie Rolnictwa.
Główną atrakcją grunwaldzkiej idei Leppera ma być pomnik z kolosalnymi rzeźbami rycerzy polskich i krzyżackich, a także dwie wieże widokowe w kształcie mieczy. Każda wysoka na 147 metrów. Pod nimi stanie park tematyczno-historyczny. Będzie tam Spychowo - siedziba Juranda, taka jak w filmie "Krzyżacy". Kawałek dalej znajdzie się zamczysko krzyżackie. Obok amfiteatr, gdzie rycerze będą staczać turnieje, i rekonstrukcja średniowiecznej wsi.
"Mamy chętnych, którzy w tych wsiach chcą zamieszkać na zawsze i żyć w prymitywnym trybie, w tych strojach, lepić garnce, drzeć kury" - opowiada Podgórski.
Turyści będą mogli też przebrać się w średniowieczne szaty, spać na siennikach, jeść jadło z epoki. Do dyspozycji poza współczesnymi toaletami będą także i takie jak w dawnych wiekach.
"To będzie jak Disneyland, ale nie z hurgotem i wrzaskiem. I bez coca-coli. Musimy promować polskie potrawy, a nie Mc Donalda" - zapala się Podgórski. On sam wygląda niewiele mniej kiczowato niż jego idea: góralski kapelusz, do tego czerwona marynarka i koszula, czarna mucha. Na dodatek mówi gwarą.
"Według szacunków całość będzie kosztować 20 - 40 mln złotych. Figura rycerza na koniu o wysokości 15 metrów to jakieś 400 tys. zł" - mówi poseł Samoobrony Krzysztof Sikora.
Wyliczenia Podgórskiego są jednak dwa razy większe - co najmniej 80 mln. zł. Skąd je weźmie? Poseł Sikora zapewnia, że na pewno nie z budżetu państwa. "Może ogłosimy wykup cegiełek, może zbiórkę narodową" - zastanawia się poseł.
Główną atrakcją grunwaldzkiej idei Leppera ma być pomnik z kolosalnymi rzeźbami rycerzy polskich i krzyżackich, a także dwie wieże widokowe w kształcie mieczy. Każda wysoka na 147 metrów. Pod nimi stanie park tematyczno-historyczny. Będzie tam Spychowo - siedziba Juranda, taka jak w filmie "Krzyżacy". Kawałek dalej znajdzie się zamczysko krzyżackie. Obok amfiteatr, gdzie rycerze będą staczać turnieje, i rekonstrukcja średniowiecznej wsi.
"Mamy chętnych, którzy w tych wsiach chcą zamieszkać na zawsze i żyć w prymitywnym trybie, w tych strojach, lepić garnce, drzeć kury" - opowiada Podgórski.
Turyści będą mogli też przebrać się w średniowieczne szaty, spać na siennikach, jeść jadło z epoki. Do dyspozycji poza współczesnymi toaletami będą także i takie jak w dawnych wiekach.
"To będzie jak Disneyland, ale nie z hurgotem i wrzaskiem. I bez coca-coli. Musimy promować polskie potrawy, a nie Mc Donalda" - zapala się Podgórski. On sam wygląda niewiele mniej kiczowato niż jego idea: góralski kapelusz, do tego czerwona marynarka i koszula, czarna mucha. Na dodatek mówi gwarą.
"Według szacunków całość będzie kosztować 20 - 40 mln złotych. Figura rycerza na koniu o wysokości 15 metrów to jakieś 400 tys. zł" - mówi poseł Samoobrony Krzysztof Sikora.
Wyliczenia Podgórskiego są jednak dwa razy większe - co najmniej 80 mln. zł. Skąd je weźmie? Poseł Sikora zapewnia, że na pewno nie z budżetu państwa. "Może ogłosimy wykup cegiełek, może zbiórkę narodową" - zastanawia się poseł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|