Andrzej Lepper ujawnia pierwszy pomysł na odbudowę swej dawnej potęgi. Chce ożywić działalność Związku Zawodowego Samoobrona, organizatora blokad i protestów. Nie wiadomo tylko, przeciw komu Samoobrona ma dziś protestować - pisze DZIENNIK.
Związek Zawodowy Samoobrona wyniósł Leppera na szczyty kariery politycznej. Potem bardziej potrzebował partii, noszącej zresztą tę samą nazwę. Teraz odkurzony
związkowy szyld ma Lepperowi ułatwić odzyskanie straconego elektoratu.
Działacze partii Leppera mają już dosyć tego, że nazwę Samoobrona od wielu dni wymienia się wyłącznie w kontekście seksafery. Nie ukrywają też, że gwałtowne zainteresowanie związkiem zawodowym jest związane z bieżącymi problemami partii.
"15-lecie powołania organizacji to dobry moment, aby wrócić do ideałów związku i dzięki temu poprawić wizerunek naszej partii" - opowiada DZIENNIKOWI poseł Mateusz Piskorski.
"Powrót do ideałów" ma być głównym punktem styczniowego zjazdu Samoobrony. 14 stycznia zjedzie do Warszawy tysiąc działaczy związku, by świętować 15-lecie istnienia ruchu.Grzegorz Skwierczyński, główny organizator imprezy, opowiada, że Samoobrona zamierza chwalić się swoimi osiągnięciami politycznymi w Polsce i europarlamencie. Będzie uroczysta akademia, a nawet wystawa poświęcona dokonaniom Samoobrony.
Czy znajdą się na niej zdjęcia z blokad dróg organizowanych przez Samoobronę, z okupacji Ministerstwa Rolnictwa, z wysypywania importowanego zboża na tory, z wywiezienia na taczkach burmistrza? "Nie zapieramy się przeszłości, ale związek zawodowy to nie tylko protesty, blokady i okupacje" - mówi niezrażony Skwierczyński. "Rolą związku jest przede wszystkim pomoc rolnikom i na takich działaniach będziemy się teraz skupiali" - dodaje.
Problem w tym, że Samoobrona, która wyrosła na sprzeciwie wobec rządzących, straciła swoje zęby i pazury, bo jej twórca i lider sam zasiada w rządzie. Gdy Andrzej Lepper prowadził rolników na blokady dróg i okupował z nimi budynek Ministerstwa Rolnictwa był wtedy autentyczny i wiarygodny. Teraz jest ministrem rolnictwa, a nawet wicepremierem. Niezadowolonych rolników może co najwyżej przyjąć w resorcie i wysłuchać ich postulatów. A gdyby szef Samoobrony rzeczywiście chciał wrócić do korzeni, musiałby protestować przeciwko samemu sobie.
Działacze partii Leppera mają już dosyć tego, że nazwę Samoobrona od wielu dni wymienia się wyłącznie w kontekście seksafery. Nie ukrywają też, że gwałtowne zainteresowanie związkiem zawodowym jest związane z bieżącymi problemami partii.
"15-lecie powołania organizacji to dobry moment, aby wrócić do ideałów związku i dzięki temu poprawić wizerunek naszej partii" - opowiada DZIENNIKOWI poseł Mateusz Piskorski.
"Powrót do ideałów" ma być głównym punktem styczniowego zjazdu Samoobrony. 14 stycznia zjedzie do Warszawy tysiąc działaczy związku, by świętować 15-lecie istnienia ruchu.Grzegorz Skwierczyński, główny organizator imprezy, opowiada, że Samoobrona zamierza chwalić się swoimi osiągnięciami politycznymi w Polsce i europarlamencie. Będzie uroczysta akademia, a nawet wystawa poświęcona dokonaniom Samoobrony.
Czy znajdą się na niej zdjęcia z blokad dróg organizowanych przez Samoobronę, z okupacji Ministerstwa Rolnictwa, z wysypywania importowanego zboża na tory, z wywiezienia na taczkach burmistrza? "Nie zapieramy się przeszłości, ale związek zawodowy to nie tylko protesty, blokady i okupacje" - mówi niezrażony Skwierczyński. "Rolą związku jest przede wszystkim pomoc rolnikom i na takich działaniach będziemy się teraz skupiali" - dodaje.
Problem w tym, że Samoobrona, która wyrosła na sprzeciwie wobec rządzących, straciła swoje zęby i pazury, bo jej twórca i lider sam zasiada w rządzie. Gdy Andrzej Lepper prowadził rolników na blokady dróg i okupował z nimi budynek Ministerstwa Rolnictwa był wtedy autentyczny i wiarygodny. Teraz jest ministrem rolnictwa, a nawet wicepremierem. Niezadowolonych rolników może co najwyżej przyjąć w resorcie i wysłuchać ich postulatów. A gdyby szef Samoobrony rzeczywiście chciał wrócić do korzeni, musiałby protestować przeciwko samemu sobie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|