We Francji filozofia jest jednym z najważniejszych przedmiotów, a matura z niej jest obowiązkowa. W Polsce podobny status filozofia miała w okresie międzywojennym. W PRL została
zlikwidowana, a podejmowane po roku 1989 próby ponownego wprowadzenia jej jako przedmiotu obowiązkowego zakończyły się fiaskiem. Dziś jest nauczana tylko w nielicznych, najbardziej renomowanych
liceach.
Po co młodzież uczy się filozofii? Nie po to, by dorzucić jej kolejny nudny przedmiot, ale aby otworzyć ją na zupełnie nowy świat. Na świat rzeczy ważnych. Bo na lekcjach filozofii padają
pytania najważniejsze – czy Bóg istnieje, czy świat ma swój cel, jakie jest w nim miejsce człowieka, czy ma on obowiązki tylko wobec siebie czy też wobec innych.
Oczywiście na takie pytania żaden nauczyciel nie potrafi udzielić odpowiedzi. Ale też nie odpowiedzi są na tych lekcjach są najważniejsze. Głównie chodzi o to, by uczniowie nauczyli się na
takie tematy rozmawiać. By poznając poglądy największych filozofów, rozbudzili w sobie pasję myślenia o sprawach wielkich.
Wczoraj DZIENNIK dowiedział się, że ministerstwo edukacji planuje rozpoczęcie konsultacji w tej sprawie. Postanowiliśmy wesprzeć tę inicjatywę i przeprowadzić własne społeczne konsultacje
wśród polskiej inteligencji. Za powrotem filozofii do naszych liceów opowiadają się jednogłośnie zarówno znani polscy filozofowie - Magdalena Środa, Ryszard Legutko, Marcin Król czy
Bogusław Wolniewicz - jak też najwybitniejsi humaniści i twórcy różnych profesji i pokoleń, od Marii Janion i Jerzego Szackiego po Pawła Huellego i Antoniego Dudka.