Kościół nie opóźni terminu objęcia rządów przez nowego metropolitę warszawskiego Stanisława Wielgusa, którego "Gazeta Polska" oskarżyła o kontakty z bezpieką. Ale nawet obrońcy arcybiskupa uważają, że zaraz po ingresie powinien on zarzuty wyjaśnić - pisze DZIENNIK.
Prymas Polski Józef Glemp napisał wczoraj specjalne "Słowo do społeczeństwa archidiecezji warszawskiej", które będzie czytane w kościołach 31
grudnia. Kardynał podkreślił w nim, że uroczysty ingres abp Wielgusa odbędzie się tak, jak planowano - 7 stycznia 2007 r. "Gorąco zachęcam duchowieństwo i wiernych do modlitwy w
intencji nowego Arcypasterza" - zaapelował prymas.
To odpowiedź na wczorajsze doniesienia "Życia Warszawy", że termin ingresu Wielgusa jest zagrożony. Część środowisk katolickich sugeruje bowiem, że metropolita powinien wyjaśnić oskarżenia lustracyjne wobec niego, zanim obejmie katedrę. Jeśli więc nie zdąży, winien przełożyć uroczystość.
"Oskarżenia "Gazety Polskiej" nie były poparte faktami, mimo to natychmiast po ich publikacji napisałem i podtrzymuję: niewyjaśnione zarzuty mogą utrudnić sprawowanie funkcji metropolity, przed ingresem nominat powinien zostać oczyszczony" - uważa Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny katolickiego miesięcznika "Więź". Jego zdaniem, arcybiskup powinien sam zwrócić się do Kościelnej Komisji Historycznej o analizę dokumentów SB i wydanie opinii na temat ich zawartości.
"Do ingresu były na to dwa tygodnie, wystarczy choćby na wstępną weryfikację. Ale gdyby ten czas okazał się zbyt krótki, abp Wielgus powinien powstrzymać się przed objęciem nowego urzędu. Lepszej drogi nie znam" - dodaje Nosowski.
To odpowiedź na wczorajsze doniesienia "Życia Warszawy", że termin ingresu Wielgusa jest zagrożony. Część środowisk katolickich sugeruje bowiem, że metropolita powinien wyjaśnić oskarżenia lustracyjne wobec niego, zanim obejmie katedrę. Jeśli więc nie zdąży, winien przełożyć uroczystość.
"Oskarżenia "Gazety Polskiej" nie były poparte faktami, mimo to natychmiast po ich publikacji napisałem i podtrzymuję: niewyjaśnione zarzuty mogą utrudnić sprawowanie funkcji metropolity, przed ingresem nominat powinien zostać oczyszczony" - uważa Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny katolickiego miesięcznika "Więź". Jego zdaniem, arcybiskup powinien sam zwrócić się do Kościelnej Komisji Historycznej o analizę dokumentów SB i wydanie opinii na temat ich zawartości.
"Do ingresu były na to dwa tygodnie, wystarczy choćby na wstępną weryfikację. Ale gdyby ten czas okazał się zbyt krótki, abp Wielgus powinien powstrzymać się przed objęciem nowego urzędu. Lepszej drogi nie znam" - dodaje Nosowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|