Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn bierze wolne, by oczyścić swe imię

12 października 2007, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wicepremier Ludwik Dorn nie chce już rządzić? Poprosił premiera Jarosława Kaczyńskiego o urlop i dodał, że jeśli go nie dostanie, to poda się do dymisji. Były szef MSWiA potrzebuje czasu na oczyszczenie swego dobrego imienia. Premier zgodził się i dał mu wolne. Powołał też komisję, która ma zbadać sprawy, o które oskarżyła Dorna prasa.

Dorn prosił o urlop bo - jak napisał do premiera - potrzebuje czasu na wyjaśnienia opisanych w mediach "pomówień i insynuacji tak pod adresem jego współpracowników, jak i jego samego".

"Jeżeli nie byłby Pan Premier skłonny spełnić powyżej prośby, uprzejmie proszę o udzielenie mi dymisji z funkcji Wiceprezesa Rady Ministrów" - napisał Dorn. Niedługo potem premier zgodził się na jego urlop.

Ostatnio media pisały m.in., że Dorn odszedł z MSWiA, bo zbyt ostro spierał się z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą o rolę policji we współpracy z prokuraturą. Pojawiły się też informacje, że Dorn zrezygnował z szefowania MSWiA, bo stanął w obronie wiceszefa policji Waldemara Jarczewskiego, którego związki z poszukiwanym listem gończym Henrykiem Stokłosą sprawdza Centralne Biuro Śledcze.

"Oświadczam, że nikt nigdy nie poinformował mnie o jakichkolwiek podejrzeniach wobec gen. Jarczewskiego" - napisał Dorn do premiera Kaczyńskiego.

W dalszej części listu pisze też o wywiadzie swego następcy Janusza Kaczmarka dla "Wprost". Kaczmarek powiedział, że kierowana przez Dorna policja "bała się wchodzić w niektóre tematy", jak chociażby układ warszawski. "Prokuratorzy oczekiwali od policjantów konkretnych działań i nie mogli się ich doczekać" - mówił nowy szef MSWiA.

Dorn broni się w liście do Jarosława Kaczyńskiego, że znał tylko pięć przypadków złej współpracy policji i prokuratury. "Z wypowiedzi Pana Min. Kaczmarka wynika, że trudności we współpracy miały charakter masowy i systemowy, a odpowiedzialność leży po stronie policji, a zwłaszcza CBŚ" - pisze wicepremier.

"Jak Pan Premier wie, wielokrotnie zwracałem się ustnie - w obecności Pana Premiera - do Min. Z. Ziobry, by przedstawił mi listę spraw wykraczających poza wspomniane przypadki w których policja źle współpracuje z prokuraturą. Zawsze odpowiedzią było milczenie" - dodaje. I domaga się "postępowania wyjaśniającego, dotyczącego zaniechań policji w walce z najpoważniejszymi przestępstwami, a w szczególności wyjaśnienia zarzutu odmowy przez warszawskie CBŚ wsparcia prokuratury w rozpracowywaniu tzw. <układu warszawskiego>".

Janusz Kaczmarek nie chciał komentować treści listu Ludwika Dorna. W "Kropce nad i" w TVN24 zasugerował, że była to reakcja pochopna, choć dodał, że sam nie wie, jakby się zachował po takich publikacjach. Dał też do zrozumienia, że jego wypowiedzi zostały przez dziennikarzy zmanipulowane - był pytany przez reporterów "Rzeczpospolitej" o to, czy będzie weryfikował Jarczewskiego, ale nie wiedział, że jego odpowiedź będzie użyta w kontekście kontaktów wiceszefa policji z Henrykiem Stokłosą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj