Rządowy samolot miał dziś z Bratysławy zabrać do kraju premiera Jarosława Kaczyńskiego, ale maszynę zabrała mu bratowa Maria Kaczyńska. Nie był to dowcip pani prezydentowej. Potrzebowała samolotu, by polecieć do Rosji na umówione spotkanie z żoną prezydenta Putina - poinformowało Radio Zet.
Premierowi ostatecznie udało się wrócić do kraju, ale wcześniej wydawało się, że będzie uziemiony na Słowacji aż do jutra. Obawy brały się stąd, że drugi
samolot rządowy był jeszcze rano w serwisie.
Premier nie ma ostatnio szczęścia do samolotów. Musiał ostatnio zawracać ze swojej podróży do Kuwejtu i Kataru, bo Amerykanie - z powodów bezpieczeństwa - nie pozwolili mu wlecieć na terytorium powietrzne Iraku.
Premier nie ma ostatnio szczęścia do samolotów. Musiał ostatnio zawracać ze swojej podróży do Kuwejtu i Kataru, bo Amerykanie - z powodów bezpieczeństwa - nie pozwolili mu wlecieć na terytorium powietrzne Iraku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|