Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS bierze się za pomniki i nazwy ulic

13 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nazwy ulic i pomniki kojarzące się z czasami komunizmu czeka rychły koniec? PiS już przygotował projekt ustawy o usunięciu takich symboli z polskich miast i przesłał do Sejmu. Projekt zakłada, że wszelkie koszty związane ze zmianami nazw ulic czy placów poniesie skarb państwa. Ale ustawa już nie podoba się opozycji i koalicyjnej Samoobronie.

PiS chce ustawą rozliczyć się z niechlubną przeszłością i zamknąć okres komunizmu. Projekt zakłada usunięcie wszystkiego, co w jakikolwiek sposób wychwala komunizm.

Jednak szef klubu PiS Marek Kuchciński zapowiada, że w ustawie przewidziano wyjątki. Nie ma na przykład co liczyć na to, że na podstawie ustawy - jeśli oczywiście uchwali ją Sejm - będzie zburzony Pałac Kultury w Warszawie... Bo jest on wpisany do rejestru zabytków. Podobnie przed zniszczeniem chronione będą przedmioty z wystaw muzelanych i nagrobki na cmentarzach.

Zostaną też nazwy, które nie gloryfikują samej ideologii komunistycznej, a jedynie zawierają nazwiska osób działających w pewnym okresie na rzecz komunizmu.

Wszelkie koszty związane z usuwaniem symboli ma ponieść skarb państwa, a nad wykonaniem ustawy mają czuwać samorządy. Jeśli samorządowcy będą zbyt opieszali, zdyscyplinują ich wojewodowie.

Liderzy opozycyjnych partii: PO, SLD i PSL, ale też koalicyjnej Samoobrony skrytykowali projekt PiS. Zdaniem LPR, projekt ustawy ma charakter "raczej symboliczny".

Wiceszef PO Bronisław Komorowski uważa, że w sprawach dotyczących usuwania symboli komunizmu rząd niepotrzebnie bierze na siebie decyzje, które mogą być bardzo kontrowersyjne, także w relacjach międzynarodowych. "Lepiej jest tak jak jest, tzn. że są to decyzje samorządów. Natomiast rząd mógłby rozważyć jakąś
formułę wspierania, od strony pokrycia kosztów, zmiany nazwy ulic czy przeniesienia pomnika" - ocenił.

Podobnego zdania jest, co nie ucieszy PiS, Samoobrona. Zdaniem jej wiceszefa Krzysztofa Filipka lepiej, aby sprawą zajmowały się społeczności lokalne. Według niego ustrzeże to nas przed nieprzyjemnościami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj