"Pod nóż" pójdą pomniki naruszające godność narodową. Chodzi konkretnie o te postumenty, które postawiono na cześć komunizmu i nazizmu. Ale to nie koniec - usunięte mogą zostać także wszystkie obiekty, które zafałszowują prawdę historyczną, na przykład z czasów II wojny światowej.
Projekt porządkuje też sprawę miejsc pamięci narodowej. Wreszcie będzie jasno zapisane, co to dokładnie jest, kto decyduje o jego powstaniu i kto potem ma się nim opiekować. Jeszcze inny zapis mówi o wszystkich byłych hitlerowskich obozach zagłady, które nie będą już pod nadzorem władz lokalnych, ale państwa.
Ten projekt to element forsowanej przez PiS dekomunizacji. Druga jego część to ustawa, która odbiera byłym funkcjonariuszom PRL-owskich służb bezpieczeństwa wszelkie przywileje, np. wysokie emerytury.
Sprawa pomników jest jednak o tyle drażliwa, że projekt ustawy oburza Rosję. Patriarcha rosyjskiej Cerkwi prawosławnej oskarżył nas nawet o to, że obrażamy pamięć radzieckich żołnierzy.