To nie będą łatwe obrady. Spekuluje się, że szczyt może się przedłużyć nawet do późnych godzin w nocy z piątku na sobotę. Bo delegacje 27 państw UE mają twardy orzech do zgryzienia. Punktem spornym jest między innymi system głosowania w Radzie UE. Polska chce przekonać Unię do systemu pierwiastkowego.

Jeśli jednak na stole negocjacyjnym znajdzie się propozycja kompromisu w sprawie podziału głosów, będzie natychmiast analizowana przez nasz specjalny zespół ekspertów.

Pracować oni mają w osobnej sali. Wszystko po to, by nasi negocjatorzy mieli dodatkowe atuty w postaci precyzyjnych matematycznych obliczeń. Każdy z ekspertów ma komputer, który ma połączenie z biurem polskiej delegacji, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Kancelarią Prezydenta RP w Warszawie - twierdzi RMF FM.

Żeby żaden hacker nie pokrzyżował nam planów i nie namieszał w systemie, łącza są specjalnie zabezpieczone i zaszyfrowane. Negocjacje są bowiem tajne, a każdy niekontrolowany przeciek informacji mógłby zniweczyć całą pracę polskich negocjatorów.