"O ile mi wiadomo, to o. Rydzyk złożył pewne wyrazy ubolewania, i to mnie bardzo cieszy" - mówił premier w Polskim Radiu. Dodał jednak, że niespecjalnie zajmował się tą sprawą, bo słowa o parze prezydenckiej nie miały znaczenia politycznego.
"To bardzo niemiła kwestia" - przyznał premier Kaczyński, ale jest zadowolony, że o. Rydzyk przeprosił prezydencką parę, składając "pewne wyrazy ubolewania".
Kaczyński uważą, że całą sprawę rozdmuchały media. "Obawiam się, że media tutaj troszkę wyolbrzymiają pewnego rodzaju wydarzenia" - mówi premier. I obiecuje, że w sprawie słów Rydzyka nie będzie interweniował u władz kościelnych, bo one tego nie lubią.
Nagrania wykładów o. Tadeusza Rydzyka ujawnił "Wprost". Szef Radia Maryja nazwał czarownicą Marię Kaczyńską, a prezydenta oszustem ulegającym żydowskiemu lobby. "Pani Maria Kaczyńska zawsze budziła we mnie sympatię. Jeśli dziennikarze wypaczyli moje wyrażenia i pani prezydentowa cierpiała, to mnie jest bardzo przykro" - powiedział potem Rydzyk w wywiadzie dla "Naszego Dziennika".