"Fakt postawienia zarzutu nie rodzi domniemania, że ktoś jest przestępcą" - powiedział sędzia Tomasz Całkiewicz. A Wieczerzak miał postawione jedynie zarzuty i nigdy nie został ukarany za działanie na szkodę PZU.
"Poseł Rokita, który ma wykształcenie prawne, wie, kogo można nazwać przestępcą" - podkreślił sąd i ukarał posła PO za zniesławienie Wieczerzaka.
A dokładnie za słowa, które Rokita powiedział w 2004 roku. Wtedy w sejmowej debacie nad exposé premiera Marka Belki, szef Samoobrony Andrzej Lepper zarzucił Rokicie, że robił "poważne interesy z Wieczerzakiem, oskarżonym o działanie na szkodę PZU Życie".
Odpierając zarzut, Rokita mówił o haniebnym i bezpodstawnym oskarżeniu, które zostało skierowane pod jego adresem przez "znanego sejmowego potwarcę Andrzeja Leppera", o kryminalne związki z pewnym "bardzo znanym przestępcą w Polsce".