Politycy Sojuszu o Alicji Tysiąc mówią w samych superlatywach. "Pani Alicja to symbol walki o prawa kobiet. Jest przy tym bardzo pracowita. To dlatego złożyłam jej propozycję startu" - uzasadnia wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska.

Reklama

We wrześniu ubiegłego roku, po pierwszym wyroku w sprawie artykułów w „Gościu Niedzielnym” Tysiąc do Sejmu zaprosił szef Sojuszu Grzegorz Napieralski. W maju Alicja Tysiąc oficjalnie poparła jego kandydaturę w wyborach prezydenckich.

Sama Tysiąc przyznaje, że ofertę dostała i poważnie ją rozważa. "Jest dużo do zrobienia. W warszawskim samorządzie mogłabym walczyć o równouprawnienie i przestrzeganie prawa. Chciałabym też zapewnić pomoc osobom w trudnych sytuacjach" - mówi.

Alicja Tysiąc stała się znana dzięki walce o prawo do aborcji ze względu na zagrożenie zdrowia matki. W 2000 roku odmówiono jej usunięcia ciąży, choć urodzenie dziecka groziło jej utratą wzroku. Pozwała za to Polskę do Trybunału w Strasburgu, który przyznał jej 25 tysięcy euro odszkodowania.