Do 4 października można zawiadamiać PKW oraz właściwych komisarzy wyborczych o utworzeniu komitetów wyborczych w wyborach samorządowych; do 22 października będzie czas na rejestrowanie list kandydatów na radnych.

Reklama

PiS jeszcze pracuje nad listami wyborczymi. Kierownictwo partii ustaliło kandydatów na prezydentów niemal wszystkich miast - wystawi ich w ponad 100 ze 107 miejscowości, w których są wybierani. W kilku miastach, m.in. w Stargardzie Szczecińskim, partia zdecyduje się na poparcie niezależnych kandydatów.

W tym tygodniu komitet polityczny PiS będzie podejmował ostateczne decyzje ws. kandydatów na prezydentów, m.in. w Katowicach i Gdyni oraz dotyczące kształtu list do sejmików wojewódzkich. Znany jest termin konwencji, podczas której PiS przedstawi m.in. program samorządowy. Odbędzie się ona 16 października w Warszawie.

Wiceprezes PiS Adam Lipiński zapewnił w poniedziałkowej rozmowie z PAP, że ugrupowanie wystawi listy w większości okręgów wyborczych. W sumie w wyborach samorządowych PiS wystawi ponad 30 tys. kandydatów - zapowiedział.

Lipiński poinformował, że niebawem powołany zostanie sztab wyborczy. Jak dodał, on sam na pewno będzie pełnił jakąś funkcję w sztabie; nie chciał jednak mówić o szczegółach. Według nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do partii, Lipiński ma odpowiadać za sprawy medialne i kampanię na szczeblu krajowym; za sprawy organizacyjne - Joachim Brudziński, a za programowe - Krzysztof Jurgiel.

"Dążymy do tego, żeby wystawić jak najpełniejsze listy. Na pewno wystawimy pełne listy we wszystkich sejmikach wojewódzkich i powiatach oraz większych i średnich miastach" - zadeklarował z kolei w rozmowie z PAP zasiadający w komitecie politycznym PiS Jarosław Zieliński.

"Są nieliczne miejsca, gdzie nie będziemy wystawiali kandydatów. Chodzi przede wszystkim o wójtów w małych gminach" - dodał.

Zieliński podkreślił, że PiS zgłosi więcej kandydatów niż w trakcie poprzednich wyborów samorządowych. "Zainteresowanie wzięciem udziału w wyborach samorządowych pod naszym szyldem jest w tej chwili większe niż cztery lata temu" - zaznaczył.