Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Kaczyński ochronił Kwaśniewskiego

13 września 2010, 06:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fundacja Kwaśniewskiego dostała milion dolarów od oligarchy
Fundacja Kwaśniewskiego dostała milion dolarów od oligarchy/Inne
Lech Kaczyński ochronił swojego poprzednika przed odpowiedzialnością konstytucyjną w sprawie tajnych więzień CIA. Jako prezydent odmówił prośbie prokuratury.

Prezydent Kaczyński powołał się w odmowie na dobro państwa i polską rację stanu. W efekcie jego decyzji oskarżyciele nie mogli sprawdzić, co Kwaśniewski wie o przetrzymywaniu terrorystów w Kiejkutach. Oznacza to także, że były prezydent nie stanie przed Trybunałem Stanu za naruszenie przepisów konstytucji.

W sierpniu 2009 roku prokurator Jerzy Mierzewski z Wydziału V Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie wysłał do prezydenta Kaczyńskiego wniosek o zwolnienie Kwaśniewskiego z dochowania tajemnicy państwowej. Oskarżyciel argumentował, że chce przesłuchać byłą głowę państwa m.in. w sprawie jego rozmów z premierem Leszkiem Millerem, w których miały pojawiać się klauzulowane informacje na temat współpracy wywiadów polskiego i amerykańskiego w sprawie lądowań samolotów CIA na lotnisku w Szymanach oraz więzienia w pobliskich Kiejkutach osób podejrzewanych o terroryzm. A właśnie w tym czasie CIA miała bezprawnie przetrzymywać podejrzewanych w więzieniach w Europie Wschodniej.

W lipcu Mierzewski znowu chciał wystąpić o zwolnienie Kwaśniewskiego z tajemnicy. Zamierzał zwrócić się w tej sprawie do prezydenta Bronisława Komorowskiego. O swoich zamierzeniach napisał w planie śledztwa. Wspomniał o możliwości postawienia Kwaśniewskiego przed Trybunałem Stanu. Jednak Prokuratura Generalna nie zgodziła się, by Mierzewski wysłał do prezydenta ponownie identyczny wniosek.

Nadzorujący śledztwo uznali, że jest zasada ciągłości władzy i decyzja Lecha Kaczyńskiego jest obowiązująca. Stwierdzili też, że Mierzewski może wystąpić o ponowne zwolnienie Kwaśniewskiego z tajemnicy tylko wtedy, gdy zajdą nowe okoliczności.

Takimi może być raport inspektora generalnego CIA o torturowaniu w Polsce Abda Al Rahima. To terrorysta podejrzany o zorganizowanie zamachu na okręt wojenny „USS Cole” w porcie Aden w 2000 roku. Oskarżyciel musiałby wykazać, że były prezydent może mieć wiedzę o Al Rahimie. Prokurator generalny Andrzej Seremet zdecydował o wystąpieniu do USA o przekazanie tego raportu. Amerykanie z zasady jednak odmawiają współpracy, gdy chodzi o tajemnice ich służb.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski nie odpowiedział na nasze pytania w tej sprawie. Odpowiedzi nie udzieliła nam także Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

Prezydent ocenia, co jest racją stanu

Jest możliwość odmowy zwolnienia kogoś z tajemnicy państwowej, jeśli złożenie zeznań mogłoby wyrządzić poważną szkodę państwu. Mówi o tym art. 179 k.p.k. Co jest poważną szkodą, a co nie, ocenia organ uprawniony do zwolnienia z tajemnicy. W przypadku byłego prezydenta jest to urzędujący prezydent – tłumaczy mec. Dariusz Pluta z warszawskiej kancelarii KMW. Do dzisiaj Kwaśniewski nie został przesłuchany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj