"Dla tak wielkich rzeczy nie ma złych miejsc i na pojednanie nigdy nie jest za późno" - tak o swoim pojednaniu z Lechem Wałęsą powiedział swego czasu Aleksander Kwaśniewski. Politycy uścisnęli sobie dłonie w dość wyjątkowej scenerii.
Jak powiedział Kwaśniewski w programie TVN "Fakty po Faktach" politycy pogodzili się po 10 latach na pogrzebie Jana Pawła II. Uścisnęli sobie dłonie w watykańskiej toalecie.
"Tak się złożyło, że spotkaliśmy się w toalecie. Akurat był tam też Włodzimierz Cimoszewicz i Tadeusz Mazowiecki, który powiedział: Cóż za piękna scena. Szkoda, że w takim miejscu. Ja odpowiedziałem wówczas: Panie premierze, dla tak wielkich rzeczy nie ma złych miejsc" - relacjonował Kwaśniewski.
Wcześniej obaj prezydenci przez długi czas nawet nie rozmawiali ze sobą. Milczenie trwało od 1995 roku, czyli od czasu, kiedy nagrano słynną debatę prezydencką. Na jej zakończenie Kwaśniewski chciał podać Wałęsie rękę, a ten mu powiedział "Panu to ja nogę mogę podać".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane
Zobacz
|