Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurtyka: Podejrzewam, że to nie był zwykły wypadek

15 października 2010, 20:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Mam podejrzenie, że to nie był zwykły wypadek" - mówiła w programie "Piaskiem po oczach" Zuzanna Kurtyka, wdowa po szefie IPN, Januszu Kurtyce. Tak jak ęść rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku domaga się ona powołania międzynarodowej komisji śledczej.

To właśnie chcą powiedzieć premierowi Donaldowi Tuskowi sygnatariusze listu z prośbą o spotkanie. "Chciałabym, żeby rząd wystąpił o powołanie międzynarodowej komisji śledczej i zwrócił się do Rosji o umożliwienie jej pracy" - mówiła Kurtyka na antenie TVN. Jej zdaniem, przesłanką do podejrzeń co do wypadku w Smoleńsku jest m.in. to że Rosja chciała rozdzielić wizyty premiera i prezydenta - a także przebieg dotychczasowego śledztwa. "Podejrzewam, że to nie był zwykły wypadek" - podkreśliła.

Jej obiekcje budzi też sam przebieg dochodzenia, np. przesyłanie dokumentacji medycznej do Polski. "Dokumentacja taka jest bardzo ważnym dowodem w śledztwie. Zatrzymywanie protokół sekcji w Rosji budzi podejrzenia" - mówiła Kurtyka. Według niej, nic nie przemawia za tym, by dokumenty - albo przynajmniej ich kopie - nie miały szybko zostać przekazane stronie polskiej. A tak "dostajemy to, co Rosjanie zechcą nam dać". "Nikt z nas nie widział do tej pory badań genetycznych. Jest prawdopodobieństwo, że wiele z tych sekcji nie zostało w ogóle wykonane" - dodała. Jej zdaniem Polska spełnia w tym dochodzeniu rolę obserwatora czy też petenta, a nie uczestnika.

Oburzenie wdowy po dyrektorze IPN budzi też sposób prowadzenia śledztwa i informowania o jego przebiegu rodzin ofiar. "Są konferencje dla dziennikarzy, nie ma konferencji dla rodzin. Nikt nie odpowiada na listy, jakie wysyłamy do prokuratury" - mówiła w rozmowie z Konradem Piaseckim. "To żenujące, że w taki sposób musimy się zwracać o informacje."

W podobny sposób wypowiedziała się ona również o emocjach, jakie towarzyszą dyskusji o katastrofie prezydenckiego samolotu. Jej zdaniem rodziny są "wciągane w polityczne układy, w coś, co nazywa się polsko-rosyjskim pojednaniem". "Emocje narastają i odpowiadają za to zarówno rząd, jaki opozycja. Można by je wyciszyć, gdybyśmy mieli informacje o tym, co się dzieje" - stwierdziła Zuzanna Kurtyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj