Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd nie widzi problemu z Rostowską w MSZ

20 października 2010, 17:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rząd Donalda Tuska nie widzi nic niestosownego w zatrudnieniu 23-letniej córki ministra finansów Mai Rostowskiej jako jednego z trzech doradców w gabinecie politycznym szefa MSZ. Dyrektor gabinetu ministra Radosława Sikorskiego Piotr Paszkowski uznał, że "podjęcie pracy w gabinecie politycznym nie jest boczną furtką w przystąpieniu do służby zagranicznej". Kumoterstwa nie dostrzega również CBA.

– W tym przypadku nie doszło do złamania prawa. Nie jestem zaś kompetentny do oceny moralnej lub etycznej tej sprawy - powiedział DGP rzecznik Centralnego Biura Anty-korupcyjnego. Sprawą nie zainteresowała się również pełnomocnik premiera ds. walki z korupcją, Julia Pitera.

CBA niedawno rozesłało do urzędów państwowych "Poradnik anty-korupcyjny dla urzędników". W punkcie 3.2.1 definiuje on jako "niekaralne formy korupcji" nepotyzm i kumoterstwo. Pierwsza z tych praktyk oznacza „nadużywanie zajmowanego stanowiska poprzez protegowanie krewnych".

Zdaniem autorów podręcznika "kumoterstwo to faworyzowanie oparte nie na pokrewieństwie ale na powiązaniach towarzyskich".

– Na swojej oficjalnej stronie internetowej MSZ samo przyznaje, że pani Rostowska nie miała do tej pory żadnego doświadczenia zawodowego. W tej sytuacji minister Sikorski powinien wytłumaczyć, po co mu taki doradca – zwraca uwagę były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Kowal.

Ekspert z Fundacji Batorego, z którym rozmawialiśmy podkreśla, że awans Rostowskiej nie łamie prawa ale jest zaprzeczeniem europejskich standardów funkcjonowania administracji centralnej.

"Okoliczności nominacji pani Rostowskiej mogą rodzić przypuszczenie, że została ona mianowania do gabinetu politycznego tylko po to, aby ominąć tryb konkursowy" - mówi "DGP" radca prawny programu przeciwdziałania korupcji w Fundacji Batorego Anna Wojciechowska. – Gabinet polityczny nie jest miejscem, gdzie powinny być zatrudniane osoby do pełnienia funkcji technicznych jak obsługa językowa ministra. Do tego są powołane specjalne służby tłumaczy. Omijanie formalnych procedur naboru, nawet, jeśli nie oznacza łamania prawa, wywołuje podejrzenia o nepotyzm – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj