Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd toleruje nepotyzm. Nie ma dymisji

12 maja 2011, 09:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd toleruje nepotyzm. Nie ma dymisji
Newspix
Rząd toleruje nepotyzm i kumoterstwo w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Mimo że kontrolerzy kancelarii premiera sami stwierdzili skandaliczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu agencji, jej prezes nadal pozostaje na stanowisku.

Od zakończenia kontroli w PAŻP minęły ponad dwa miesiące. Wykazała ona zatrudnianie rodzin i krewnych, w tym m.in. córki i żony prezesa. Inspektorzy z KPRM stwierdzili, że 40 proc. pracowników PAŻP nosi powtarzające się nazwiska, a prawie 200 osób jest ze sobą wprost powiązanych rodzinnie. A średnia pensja w agencji przekracza 15 tys. zł.

Co się stało przez te dwa miesiące? Odwołano ze stanowiska dwóch dyrektorów. – Nasze działania mają charakter zarówno personalny, jak i systemowy. Podjęto decyzje kadrowe, o których PAŻP poinformowała KPRM i Ministerstwo Infrastruktury. Pracujemy nad tym, by opisane w raporcie sytuacje nie mogły wystąpić w przyszłości – przekonuje rzecznik PAŻP Grzegorz Hlebowicz.

Taka sytuacja oburza jednak posłów sejmowej komisji infrastruktury. Wczoraj Wiesław Szczepański z SLD skierował sprawę do prokuratury. – Tam wyprowadzano pieniądze. Następnego dnia po takich wynikach całe kierownictwo PAŻP powinno zostać z hukiem zwolnione – mówi „DGP”. Na reakcję premiera i ministra infrastruktury czeka też Janusz Piechociński z PSL. – To nie jest normalne, że w ciągu pół roku facet, który tam pracuje na etat, zarabia dodatkowo na umowę-zlecenie 170 tys. zł – mówi.

Resort infrastruktury zapewnia, że bacznie przygląda się agencji. – Monitorujemy wykonanie zaleceń pokontrolnych KPRM przez szefa agencji – mówi rzecznik MI Mikołaj Karpiński. Od członka kierownictwa resortu usłyszeliśmy jednak, że dymisji na razie nie będzie.

Rząd inaczej zareagował w przypadku GUS. Premier odwołał prezesa urzędu w ciągu trzech tygodni od odpowiedzi na pismo pokontrolne, które wykazywało nieprawidłowości. – GUS to był pryszcz przy tym, co dzieje się w PAŻP – uważa Szczepański. SLD swoje pretensje kieruje pod adresem pełnomocnika rządu ds. korupcji Julii Pitery. – Jak odwołujemy, to opozycja się oburza, że z przyczyn politycznych. Jak się reaguje w inny sposób, to też ma pretensje – odpiera Pitera.

Jak wynika z naszych informacji, 30 marca KPRM przekazała sprawę prokuratorowi generalnemu. Ale PAŻP niewiele sobie z tego robi. – Już następnego dnia po kontroli zatrudniono na stałą umowę teściową, która wcześniej pracowała na zlecenie – mówi osoba znająca sprawę.

Prezes PAŻP ani myśli o dymisji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj