Dziennik Gazeta Prawana logo

Miał serię zarzutów karnych, ale Komorowski go nie odwołał

13 maja 2011, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Główny inspektor pracy Tadeusz Z. pełnił swoją funkcję, choć niemal dwa lata temu postawiono mu serię zarzutów karnych. Mógł go odwołać Bronisław Komorowski, ale tego nie zrobił. Grzegorz Schetyna takich wątpliwości nie miał.

Procedurę odwołania inspektora rozpoczął kilka dni temu marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna na posiedzeniu Rady Ochrony Pracy, która monitoruje działalność inspekcji pracy.

>>> Dziennik.pl na Facebooku. Zobacz! Polub!

Dla jej członków, którzy wywodzą się spośród parlamentarzystów oraz przedstawicieli premiera, było to zaskoczenie.

– Wniosek marszałka nie miał żadnego uzasadnienia. Podejrzewaliśmy, że może to mieć związek z prokuratorskim śledztwem, o którym wcześniej docierały do nas nieoficjalne informacje – mówi nam poseł Stanisław Szwed (PiS), który jest członkiem rady.

– Zgodnie z obowiązkiem wynikającym z artykułu 21 kodeksu postępowania karnego poinformowaliśmy marszałka Sejmu Grzegorza Schetynę o zakończeniu postępowania aktem oskarżenia – wyjaśnia rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Monika Lewandowska. – Również wcześniej prokurator dochował spoczywającego na nim obowiązku i poinformował ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego w listopadzie 2009 roku, że przedstawiliśmy trzy zarzuty karne głównemu inspektorowi pracy – dodaje. Dlaczego więc marszałek Komorowski nie zdecydował się na odwołanie Tadeusza Z.?

Biuro prasowe prezydenta nie odpowiedziało nam wczoraj na to pytanie. – Nie pamiętam, abyśmy dysponowali taką informacją już w 2009 roku. Zresztą objęcie zarzutami karnymi wcale nie oznacza, że ktoś jest winny. O tym decyduje dopiero sąd – nieoficjalnie wyjaśnił nam jeden z jego bliskich współpracowników.

O winie nie decyduje również objęcie aktem oskarżenia, dlaczego więc obecny marszałek zdecydował o odwołaniu inspektora? – Trudno sobie wyobrazić, aby osoba oskarżona odgrywała taką znaczącą rolę – tłumaczy nam bliski współpracownik Grzegorza Schetyny.

Prokuratura postawiła Tadeuszowi Z. trzy zarzuty. Dotyczą one okresu, gdy kierował warszawską inspekcją pracy. – Chodzi o przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków służbowych, czyli art. 231 kodeksu karnego. W jednym przypadku chodzi o wydanie decyzji dotyczącej zakończenia kontroli w klubie sportowym, w drugim o wydanie certyfikatu jednej z firm, w trzecim o wydanie pozwolenia na pracę zawodniczce z Chin – wyjaśnia prokurator Lewandowska.

– Dziwi mnie, że główny inspektor pracy, który ma stanowisko sekretarza stanu, pełni je niemal dwa lata mimo zarzutów karnych – podsumowuje poseł Szwed.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy sprawa trafi na wokandę warszawskiego sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj