Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak rząd przepycha ustawę o OFE. Prezydent pomoże?

29 marca 2011, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dwadzieścia cztery godziny - tyle będą mieli senatorowie i prezydent, aby zakończyć prace nad ustawą o zmianach w OFE do 31 marca. Wtedy wejdzie ona w życie 1 maja, z zachowaniem miesięcznego vacatio legis. Gdyby go nie było, ustawę mógłby kwestionować Trybunał Konstytucyjny.

Senat ma przyjąć ustawę w ciągu zaledwie kilku godzin. To pierwszy punkt posiedzenia, które zaczyna się jutro. Zaraz po debacie ma być głosowana. PO chce ją przepchnąć bez poprawek – taka jest rekomendacja senackiej komisji budżetu i finansów publicznych. Jeśli pojawiłyby się poprawki, musiałaby ona wrócić do Sejmu. Jeśli w Senacie nie będzie zmian, dokument wyląduje od razu na biurku prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Ponieważ w Sejmie koalicja wprowadziła 1 maja jako datę wejścia w życie tej ustawy, to od podpisu prezydenta zależy, ile czasu faktycznie upłynie do tego momentu. Z punktu widzenia rządu najlepiej, aby prezydent podpisał ustawę zaraz po otrzymaniu jej z Senatu, czyli w środę. Wtedy zostanie wysłana do publikacji w Dzienniku Ustaw, a od momentu publikacji zaczyna biec termin vacatio legis. Prezes Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek mówi nam, że potrzebuje najwyżej doby, by opublikować ustawę w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, że udałoby się wtedy dotrzymać miesięcznego okresu oczekiwania na to, aż stanie się obowiązującym prawem. Publikacja odbyłaby się bowiem w czwartek.

Konstytucja daje jednak prezydentowi 21 dni na decyzję w sprawie ustawy. Wykorzystanie w całości tego czasu oznaczałoby, że vacatio legis byłoby krótsze niż zwyczajowe 14 dni. A gdy rząd pracował nad ustawą, RCL zgłosiło uwagę, że nawet termin dwutygodniowy może zostać zakwestionowany w trybunale. Dlatego wpisano wtedy termin 30-dniowy, na którym tak bardzo zależy rządowi.

Na razie prezydenccy ministrowie unikają podania terminu, kiedy Bronisław Komorowski podejmie decyzję. Posługują się przy tym terminem „bez zbędnej zwłoki” i sugerują, że nie będzie on wykorzystywał całego przysługującego mu terminu.

– Generalna zasada jest taka, że vacatio legis nie może być krótsze niż dwa tygodnie. Jeszcze parę spotkań z ekspertami i prezydent podejmie decyzję. Biuro prawne przegląda jeszcze, jakie zmiany weszły do ustawy w trakcie prac Sejmu – mówi minister Krzysztof Łaszkiewicz z Kancelarii Prezydenta.

30 dni byłoby zalecanych

Dr Ryszard Piotrowski | konstytucjonalista UW

Przynajmniej 30-dniowe vacatio legis byłoby zalecane w tym przypadku. Ale pamiętajmy, że nawet standartowy w świetle ustawy 14-dniowy termin wejścia w życie może być skrócony, jeśli wymaga tego ważny interes publiczny, a nie stoją na przeszkodzie zasady demokratycznego państwa prawa. Tu chodzi z jednej strony o danie czasu adresatom na dostosowanie się do nowej regulacji, z drugiej o wartości konstytucyjne, np. związane z zachowaniem równowagi budżetowej. To oceniają ustawodawca i Trybunał Konstytucyjny, jeśli ustawa zostanie zaskarżona.

Wszystko zależy od prezydenta

Prof. Hubert Izdebski | Członek Rady Legislacyjnej, UW

Jak vacatio legis zmieści się w granicach 14 dni, nie powinno być wątpliwości. Gorzej, gdyby okazało się krótsze. A tak mogłoby być, gdyby prezydent skorzystał z całego przysługującego mu czasu. W przypadku tej ustawy, zamiast napisać, po ilu dniach wchodzi ona w życie, wskazano dokładną datę dzienną. A mieliśmy już przypadek, kiedy uchwalanie ustawy się przeciągnęło i trzeba było robić nowelizację, by zmienić jej datę wejścia w życie. Teoretycznie może się tak zdarzyć, gdyby prezydent wykorzystał 21 dni i vacatio legis byłoby krótsze niż dwa tygodnie.

Nie widzę problemu z vacatio legis

Prof. Piotr Winczorek | konstytucjonalista UW

Ustawa o ogłaszaniu aktów normatywnych mówi o 14-dniowym odstępie między publikacją ustawy a jej wejściem w życie. Każdy dłuższy okres jest w granicach tego, co konstytucja dopuszcza. Nie ma się czego szczególnie obawiać. Nawet jeśli prezydent podpisałby ustawę dwa dni po tym, jak dostanie ją z Senatu – i nie byłoby pełnego miesięcznego vacatio legis, ale dwa dni krócej, to i tak mamy powyżej tych dwóch tygodni, o których mówi ustawa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj