Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat na warszawskiej Białołęce. Świadek kradzieży cudem uniknął śmierci, zginął jego pies

11 kwietnia 2025, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mandat mandaty kary policja kierowca 04.02.2024,Wroclaw,,Poland,,Polish,Police,Are,Monitoring,Road,Traffic,In
Bulwersujący incydent na warszawskiej Białołęce. Pies nie żyje/Shutterstock
Zwykły wieczorny spacer przerodził się w dramat dla pana Wojciecha i jego trzyletniej suczki Cayenne. W środę, 9 kwietnia 2025 roku, na warszawskiej Białołęce doszło do brutalnej próby kradzieży auta. Sprawcy nie tylko próbowali przejechać świadka zdarzenia, ale także śmiertelnie potrącili jego psa podczas ucieczki.

Próba kradzieży auta na Białołęce

Środa, 9 kwietnia 2025 roku, miała być zwykłym wieczorem na warszawskiej Białołęce. Niestety, dla pana Wojciecha i jego trzyletniej suczki o imieniu Cayenne, spacer przerodził się w koszmar. Około godziny 19:41 na ulicy Papieskiej doszło do próby kradzieży samochodu, która w swoim okrucieństwie przekroczyła wszelkie granice.

Złodzieje próbowali przejechać mieszkańca

Pan Wojciech, czujny mieszkaniec, zauważył trzech podejrzanie zachowujących się mężczyzn kręcących się w pobliżu zaparkowanego Lexusa. Jego reakcja, próba powstrzymania złodziei, spotkała się z agresją. Sprawcy wsiedli do swojego Opla Insignia i ruszyli za panem Wojciechem, który w relacji na Instagramie opisał, jak próbowali go przejechać. Na szczęście mężczyźnie udało się schronić między drzewami.  

Jednak w tym dramatycznym pościgu doszło do niewyobrażalnej tragedii. Ci sami bandyci, uciekając z miejsca zdarzenia, przejechali należącą do pana Wojciecha suczkę o imieniu Cayenne. Trzyletni piesek zginął na miejscu pod kołami samochodu złodziei.  

Dane pojazdu sprawców

Sprawcy uciekli Oplem Insignią o numerze rejestracyjnym WY 66182. Policja natychmiast podjęła działania. Nadkomisarz Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI potwierdziła portalowi TVN24, że zgłoszenie otrzymano około godziny 19:40. Funkcjonariusze są w kontakcie ze świadkiem i właścicielem Lexusa. Co więcej, pan Wojciech nagrał część zdarzenia, a policja zabezpieczyła ślady na miejscu.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj