Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontratak PiS. Poseł donosi na Giertycha do prokuratury

29 marca 2011, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arkadiusz Mularczyk zarzucił byłemu wicepremierowi Romanowi Giertychowi, że nie zawiadomił prokuratury o rzekomym zakładaniu teczek konkurentom politycznym przez szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. We wtorek poseł PiS złożył w prokuraturze zawiadomienie w tej sprawie.

Giertych mówił PAP, że w przypadku złożenia zawiadomienia przez Mularczyka, on pozwie posła PiS za składanie fałszywego oskarżenia.

W styczniu zeszłego roku Giertych (w czasie koalicji PiS-Samoobrona-LPR wicepremier i minister edukacji, obecnie adwokat) powiedział w mediach, że jednym z powodów, dla których wyszedł z rządu, było to, że ówczesny premier J.Kaczyński "zbierał 'haki'" na konkurencyjnych polityków.

We wtorek na konferencji prasowej w Sejmie Mularczyk oświadczył, że skoro Giertych publicznie ogłosił, że Jarosław Kaczyński zbierał "haki", to powstaje pytanie, dlaczego wcześniej, kiedy był członkiem rządu, nie podzielił się swoją wiedzą z prokuratorem.

Podkreślił, że Giertych, jako wicepremier, jeśli wiedział o przestępstwie ściganym z urzędu, miał prawny obowiązek powiadomić o nim prokuraturę. Jego zdaniem zaniechanie przez Giertycha tego obowiązku pociąga za sobą odpowiedzialność karną.

"Pan Roman Giertych jako (wice-)premier rządu, jako minister konstytucyjny rządu miał obowiązek powiadomić prokuraturę o fakcie popełnienia przestępstwa przez pana Jarosława Kaczyńskiego. Niepowiadomienie o tym przestępstwie jest przestępstwem" - mówił Mularczyk.

Jak dodał rzecznik PiS Adam Hofman, albo Giertych kłamie w sprawie "haków", albo popełnił przestępstwo.

"Takiej sytuacji nie można akceptować, jeśli były wicepremier rządu posiadał informacje o łamaniu prawa i nie zrobił z nich użytku, nie powiadomił prokuratury" - dodał Mularczyk.

Poseł PiS powiedział we wtorek, że skierował w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury - "o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa" przez Giertycha.

Natomiast Giertych powiedział PAP, że w sierpniu 2007 r. LPR wraz z Samoobroną złożyły wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie działań CBA w resorcie rolnictwa. Chodzi o tzw. aferę gruntową, która stała się przyczyną rozpadu latem 2007 r. koalicji rządowej PiS-Samoobrona-LPR. Jego zdaniem, całkowicie wyczerpało to wymóg powiadomienia o przestępstwie, o którym mówi Mularczyk.

Zapowiedział też, że jeśli Mularczyk złoży swoje zawiadomienie, on pozwie go za składanie fałszywego oskarżenia, za co - jak podkreślił - grozi kara do dwóch lat więzienia.

Za słowa o hakach szef PiS wytoczył już Giertychowi proces cywilny i zarzucił mu kłamstwo. Ten z kolei oskarżył Kaczyńskiego o zniesławienie, jakim było zarzucenie mu kłamstwa. Były szef LPR założył sprawę cywilną i wniósł też o sprawę karną. Ta jednak była zawieszona ze względu na immunitet poselski Kaczyńskiego. W poniedziałek szef PiS zrzekł się immunitetu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj