"Premier jest absolutnie pewny, że chce, aby w nowym rządzie pozostali Sikorski, Rostowski i Bieńkowska. Z innymi prowadzi rozmowy" - ujawniła w Radiu TOK FM Małgorzata Kidawa-Błońska. Tłumaczyła, że PO cierpi raczej na nadmiar kandydatów. Podobna sytuacja dotyczy funkcji przewodniczącego klubu PO - tu jest aż 12 kandydatów. Ostateczną decyzję o rekomendacji podejmie jednak Donald Tusk.

Reklama

Kidawa-Błońska dodała także, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której niezagospodarowany pozostaje Grzegorz Schetyna. "Nie wyobrażam sobie, żeby polityk, który ma duże doświadczenie organizacyjne, był niewykorzystany. To byłaby duża strata" - oświadczyła.