Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef klubu SLD o budżecie: Niekoniecznie realny

6 grudnia 2011, 17:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były premier Leszek Miller zastanawia się, czy uda się zrealizować projekt przyszłorocznego budżetu. Aktualny szef klubu SLD, stwierdził na konferencji prasowej, że większość ministrów "nie przejmuje się swoją rolą", a plan obniżenia deficytu może się nie spełnić.

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt budżetu na 2012 rok. W dokumencie założono, że w przyszłym roku deficyt nie przekroczy 35 mld zł, a wzrost gospodarczy wyniesie 2,5 proc. PKB.

Miller przypomniał na konferencji prasowej w Sejmie, że jeszcze niedawno minister finansów Jacek Rostowski zapowiadał trzy warianty budżetu na 2012 rok, w zależności od założeń wzrostu gospodarczego. Pierwszy wariant "umiarkowanego spowolnienia" w przyszłym roku zakładał wzrost PKB o 3,2 proc., drugi wariant "średniego spowolnienia" - wzrost PKB o 2,5 proc., a trzeci "wariant recesyjny" - ze spadkiem PKB o 1 proc.

"Jak widać rząd wylosował wariant środkowy, który określa deficyt budżetowy na poziomie 35 mld zł, a bezrobocie prawie 13 proc. Jest pytanie, czy zejście do poziomu 35 mld zł jest możliwie?" - pytał b. premier.

Według niego, to pytanie jest o tyle zasadne, że jeszcze w ubiegłym roku deficyt finansów publicznych był na poziomie 111 mld zł, a także nie wiadomo, jaki będzie deficyt na koniec 2011 r. "Niewątpliwie takie szybkie schodzenie z deficytu jest zamiarem ambitnym, natomiast zasadnicze pytanie jest, czy jest to zamiar realistyczny" - powiedział Miller.

Szef klubu SLD zwrócił także uwagę na słowa premiera Donalda Tuska, który podczas wtorkowej konferencji powiedział m.in., że "wszyscy ministrowie, także ci, którzy debiutowali w roli dyskutantów nad projektem rządowym ustawy budżetowej, wykazali się naprawdę nadzwyczajną odpowiedzialnością i powściągliwością", co - mówił premier - bardzo ułatwiło ministrowi finansów "ostateczne dopięcie budżetu".

"To rzuciło mi się w oczy, bo pamiętam, że w czasach, kiedy ja byłem prezesem Rady Ministrów, dyskusja nad budżetem była zawsze bardzo żywa, bardzo emocjonalna i bardzo ciężka. Być może teraz nie ma o co walczyć, dlatego ministrowie nie przejmują się swoją rolą wierząc, że geniusz ministra finansów załatwia wszystkie problemy" - powiedział Miller.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj