100 tysięcy złotych - taką łapówkę na kampanię Aleksandra Kwaśniewskiego
według prokuratury miał przyjąć Marek Ungier, ówczesny szef kancelarii
prezydenta. Śledztwo trwało trzy lata.
Ministra miał przekupić biznesemen Rafał R., który - jak twierdził - wręczył Markowi Ungierowi 100 tysięcy złotych w gotówce. Najpierw wyjął pieniądze z konta, a 24 maja 2000 roku był na imprezie w kancelarii prezydenta i tam miało dojść do przekazania łapówki - podaje TVP Info.
Prokuratura badała tę sprawę bardzo skrupulatnie. W 2009 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Marka Ungiera, przeszukała jego mieszkanie i zajęła hipotekę na poczet ewentualnej kary. Przesłuchano 430 świadków, którzy wpłacali fundusze na kampanię Kwaśniewskiego, do akcji wkroczyły służby skarbowe, prześwietlając majątek byłego szefa kancelarii.
Nie znaleziono żadnych nieprawidłowości. Marek Ungier wygrał trzyletnią walkę z prokuraturą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Powiązane