Palikot spotkał się w piątek w centrum Suwałk z ok. 200-osobową grupą mieszkańców. Rozdawał autografy oraz swoją książkę "Kulisy Platformy". Palikot krytykował rządy premiera Donalda Tuska i jego koalicjanta z PSL Waldemara Pawlaka, a także polityków Jarosława Kaczyńskiego (PiS) i Leszka Millera (SLD). Podkreślał, że on wie jak zbudować nowoczesną Polskę, różną od tej, jaką mamy od 1989 roku.
- powiedział Palikot. Dodał, że Polacy są zawiedzeni, że nie mają pracy, odpowiedniej płacy i że nie ma równości.
Według Palikota państwo musi być aktywne w budowaniu fabryk i w tworzeniu miejsc pracy. - powiedział Palikot. Szef Ruchu Palikota planuje 1 maja przedstawić program "korekty kapitalizmu", który polegać ma m.in. na wprowadzaniu polityki antytransferowej dla koncernów zagranicznych, ostrzejszej polityce wobec banków, wprowadzeniu ulg podatkowych dla przedsiębiorców, którzy tworzą fabryki.
Lider Ruchu Palikota po raz kolejny krytycznie wypowiedział o hierarchach Kościoła katolickiego, którzy powinni - według niego - płacić podatki jak wszyscy Polacy. Wystąpienie Palikota zagłuszało przez cały czas kilkanaście osób o poglądach narodowych - zarzucali Palikotowi, że jego polityka jest antypolska, że politycy "wyprzedają" Polskę Unii Europejskiej. Przeciwnicy Palikota krzyczeli, trąbili, śpiewali i przeklinali. Palikot przed wiecem podszedł do nich, by porozmawiać, ale skończyło się na obelgach rzucanych w stronę parlamentarzysty.
Podczas spotkania organizatorzy wiecu ustawili specjalne tablice, na których mieszkańcy Suwałk mogli wpisywać postulaty, które mają służyć budowie nowoczesnego państwo. Znalazły się na nich m.in. wpisy: