Eksperci odnosili się do przyszłości skrzydła konserwatywnego PO w kontekście m.in. zapowiadanych przez Platformę ustaw o in vitro i związkach partnerskich, a także w związku ze sporem wokół konwencji bioetycznej.
- powiedział PAP Krasnodębski. Zdaniem eksperta, do ewentualnego rozłamu może dojść jeszcze w tej kadencji Sejmu, jeśli poparcie dla PO będzie mocno spadać.
Krasnodębski ocenił, że widoczność konserwatywnego skrzydła w PO związana jest ze znacznymi zmianami w samej Platformie, w tym ze zmianami jej profilu ideowego. - zauważył socjolog.
Pytany o przyszłość skrzydła konserwatywnego w kontekście m.in. zapowiadanych przez PO ustaw o in vitro i o związkach partnerskich Krasnodębski ocenił, że PO ma do wyboru dwa scenariusze. - zaznaczył ekspert.
Jak dodał, premier Donald Tusk jest politykiem, którego "bardzo trudno jest scharakteryzować ideowo". - mówi Krasnodębski.
Politolog prof. Ireneusz Krzemiński ocenia, że minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ma bardzo silne ambicje polityczne i "nie będzie go tak łatwo spacyfikować".
- tłumaczył ekspert.
Krzemiński dodał, że w ramach PO nie zbudowano wewnętrznego, silnego zbioru przekonań. - dodał politolog.
Platformę w kwestiach światopoglądowych dzieli m.in. podejście do in vitro. Małgorzata Kidawa-Błońska ma gotowy projekt ustawy dopuszczającej stosowanie in vitro nie tylko przez małżeństwa, ale też pary i kobiety samotne. Projekt zezwala też na mrożenie zarodków.
Kidawa-Błońska projekt w sprawie in vitro przygotowała już w ubiegłej kadencji, a wtedy konkurencyjny projekt ustawy w tej sprawie zgłosił Gowin - obecny minister sprawiedliwości. Według projektu Gowina in vitro byłoby dostępne tylko dla małżeństw, projekt ten nie przewiduje też mrożenia zarodków (proponował, by można było wytwarzać ich maksymalnie dwa, ale pod warunkiem, że oba miałyby być implantowane).
W połowie kwietnia Gowin zapowiedział, że jeśli do Sejmu trafi projekt Kidawy-Błońskiej, złożony zostanie także projekt jego autorstwa. Poseł Jacek Żalek z konserwatywnego skrzydła PO zapowiedział w rozmowie z PAP, że będzie przeciwny projektowi Kidawy-Błońskiej. Według niego, przeciwko projektowi posłanki może głosować od 60 do 80 posłów PO, którzy - jak mówił - w głosowaniach dają wyraz przywiązania do wartości fundamentalnych, przede wszystkim prawa do życia.
Kontrowersje w klubie PO wzbudza też projekt ustawy o związkach partnerskich - jest gotowy, ale nie trafił jeszcze do laski marszałkowskiej. Szef klubu PO Rafał Grupiński informował w kwietniu, że ustawa ta jest jeszcze dopracowywana.
Media szeroko komentowały również propozycję Żalka (po odejściu Gowina do rządu najczęściej pojawiającego się w mediach przedstawiciela skrzydła konserwatywnego PO), aby wprowadzić "klauzulę sumienia" dla aptekarzy. Żalek chce, by aptekarze mogli odmówić sprzedaży np. tabletek antykoncepcyjnych, pigułek wczesnoporonnych, jeśli jest to niezgodne z ich sumieniem. Od pomysłu odcięły się władze klubu PO. Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz nazwała inicjatywę Żalka "tak skrajną, że bardzo trudno będzie znaleźć grupę osób dość konserwatywnych, żeby ten pomysł poprzeć".
Jednak Gowin poparł Żalka. - zadeklarował.
Media szeroko komentowały też wypowiedzi Gowina na temat konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. - powiedział w kwietniu minister.