Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście uwzględnił wniosek obrony o umorzenie sprawy Kamińskiego (dziś posła PiS), b. wiceszefa CBA Macieja Wąsika (dziś stołecznego radnego PiS) oraz b. dyrektorów Zarządu Operacyjno-Śledczego CBA Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela. Obrona złożyła wniosek o umorzenie, bo jej zdaniem nie doszło do przestępstwa, a CBA działało zgodnie z prawem.

W 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Kamińskiego i innych o przekroczenie uprawnień, kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA oraz kierowanie podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy. Zdaniem prokuratury Biuro stworzyło fikcyjną sprawę odrolnienia ziemi, choć nie miało wcześniej wiarygodnej informacji o zamiarze przestępstwa, a tylko to pozwala służbom zacząć akcję "kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej".

Prokuratura i oskarżyciele posiłkowi nie wykluczają zażalenia.

Kamiński powiedział dziennikarzom, że sąd w każdym z zarzutów stwierdził brak znamion przestępstwa. Nie ma cienia wątpliwości, że wszystkie nasze decyzje były legalne - dodał.

Podkreślił, że jest to "klęska prokuratury, która wymaga analizy". Jeśli ktoś szuka śladów używania prokuratorów do zwalczania osób niewygodnych w państwie, to ta sprawa jest doskonałym przykładem na tego typu działania - dodał b. szef CBA, dzisiejszy poseł PiS. Podkreślił, że po uprawomocnieniu się tej decyzji zastanowi się nad "dalszymi krokami prawnymi", bo m.in. z powodu tego oskarżenia jego kadencja szefa CBA "została przerwana".

Prok. Bogusław Olewiński powiedział PAP, że prawdopodobnie złoży zażalenie. Podobnie mówili pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych. Myślę, że pan prokurator powinien się zapaść pod ziemię- replikował Kamiński.

Jeden z trojga sędziów złożył zdanie odrębne; jego uzasadnienie nie zostało przedstawione.

W 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Kamińskiego i jego współpracowników o przekroczenie uprawnień, kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA oraz kierowanie podrabianiem dokumentów i wyłudzeniem poświadczenia nieprawdy. Zdaniem prokuratury Biuro stworzyło fikcyjną sprawę odrolnienia ziemi, choć nie miało wcześniej wiarygodnej informacji o zamiarze przestępstwa, a tylko to pozwala służbom zacząć akcję "kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej"

"Afera gruntowa" doprowadziła w 2007 r. do dymisji Andrzeja Leppera - ówczesnego wicepremiera i ministra rolnictwa; rozpadu koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowych wyborów, a także do oskarżenia o płatną protekcję dwóch osób, których proces jest do dziś w toku.