Posłowie PiS Tomasz Kaczmarek i Marek Opioła uważają, że są bezprawnie inwigilowani przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW); Kaczmarek zawiadomił o tym prokuraturę. Posłowie domagają się, by w tej sprawie zebrała się komisja ds. służb specjalnych z udziałem premiera.
- oświadczył na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie Tomasz Kaczmarek (PiS).
Obaj posłowie zwrócili uwagę, że składali interpelacje poselskie ws. nieprawidłowości w SKW. Według Kaczmarka działania służby wobec nich to - mówił Kaczmarek.
- relacjonował Kaczmarek.
Jak dodał, we wtorek w Prokuraturze Wojskowej złożył na ten temat zeznania.Kaczmarek i Opioła domagają się ponadto jak najszybszego posiedzenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych w tej sprawie m.in. z udziałem premiera Donalda Tuska. Opioła poinformował, że złożył już odpowiedni wniosek do przewodniczącego komisji.
- mówił Opioła.
Kaczmarek pytany, kiedy rozpoczęły się działania SKW wobec niego i Opioły, odparł, że w styczniu. Na pytanie, czy sprawa dotyczy tylko jego i drugiego posła PiS, czy też skala zjawiska jest większa, odparł, że obecnie można mówić, iż chodzi o niego i Opiołę, a skalę pokaże postępowanie prokuratorskie.
Na pytanie o źródło podawanych informacji, odparł, że zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora posłowie nie są zobowiązani, by udzielać informacji o swych osobowych źródłach informacji. Zapewnił jednak, że informacje, które pozyskał, są wiarygodne i zweryfikowane.
Podkreślił, że poinformował o sprawie na konferencji prasowej, bo dziennikarze i opinia publiczna mają prawo wiedzieć, . Dodał, że ma na myśli szefów służb specjalnych.
Kaczmarek poinformował też, że otrzymał na skrzynkę poselską e-mail z pogróżkami. - powiedział. Jak dodał, poinformował o tym odpowiednie organy państwowe, w tym marszałek Sejmu Ewę Kopacz.
SKW, proszona przez PAP o komentarz, odesłała do swego wcześniejszego stanowiska ws. czwartkowej publikacji "Rzeczpospolitej" pt. "Agent Tomek zagrożony". - czytamy w przesłanym PAP stanowisku.