Według ekspertów z branży energetycznej zapowiedzi premiera są mało realne, zawłaszcza jeśli chodzi o nakłady, jakie miałyby ponieść spółki Skarbu Państwa wymienione przez szefa rządu. Zwrócili także uwagę na główną przeszkodę w inwestycjach energetycznych, czyli biurokrację państwową oraz złe rozwiązania prawne.
Ekspert rynku paliw Andrzej Szczęśniak uważa, że zapowiadane 50 mld zł na inwestycje w łupki to kwota i zawyżona. - powiedział PAP Szczęśniak. Podał przykład PGNiG, które średnio w ciągu roku inwestuje ok. 5 mld zł .
Ocenił, że jest to też za duża kwota przy obecnej skali wierceń. - pytał.
Odnosząc się do zapowiadanej przez premiera budowy bloków energetycznych, ekspert przyznał, że - ocenił Szczęśniak. Dodał, że na razie w Polsce nie są też potrzebne dodatkowe magazyny na gaz. - podkreślił.
Tomasz Chmal z Instytutu Sobieskiego komentując wystąpienie premiera powiedział: . Jego zdaniem sektor energetyczny wymaga inwestycji. - dodał.
Zwrócił uwagę m.in. na protesty ekologiczne, złe rozwiązania legislacyjne i biurokrację, które hamują inwestycje. - podkreślił. Odnosząc się do informacji o inwestycjach w gaz łupkowy, Chmal zaznaczył, że . Należy poczekać na ustawę, której projekt na zostać upubliczniony w przyszłym tygodniu. Jego zdaniem, firmy państwowe nie uniosą takiego ciężaru finansowego, o jakim mówił Tusk. - dodał ekspert.
- ocenił Chmal.