>>> Zobacz część 1: Drogi i komunikacja >>>

Reklama

>>> Zobacz część 2: Pieniądze, ratusz, inwestycje >>>

Przypominamy: politycy i samorządowcy wskazywani jako potencjalni kontrkandydaci Hanny Gronkiewicz-Waltz mieli za zadanie wskazać 10 sukcesów i 10 porażek obecnej prezydent Warszawy. Odpowiedzieli nam: Paweł Piskorski, Małgorzata Kidawa-Błońska, Przemysław Wipler, Wojciech Olejniczak, Czesław Bielecki, Janusz Korwin-Mikke i Piotr Guział. Skorzystaliśmy również z wypowiedzi Ludwika Dorna w rozmowie z serwisem "Polityka Warszawska".

Oto bilans rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz pod kątem służby zdrowia i edukacji.

Oświata

Zmiany dotyczące szkolnictwa oceniane są głównie na minus, przy czym z takiego myślenia wyłamuje się jedynie Ludwik Dorn. Większość polityków bije na alarm, kiedy mowa jest o nieprzemyślanych cięciach w edukacji, a przykładami sypią jak z rękawa.

- Ślepe prywatyzowanie stołówek szkolnych, obniżanie wynagrodzenia nauczycielom i pracownikom pomocniczym, dogęszczanie klas, obcinanie godzin specjalistów - jednym tchem wylicza Piotr Guział. Wojciech Olejniczak dorzuca także m.in. kwestię zwolnień woźnych w przedszkolach oraz niedobór miejsc w przedszkolach i żłobkach w "młodych dzielnicach”.

To jednak nie jedyne wskazywane porażki ratusza na tym polu. Ale już nie tyle o brakach, ile o konieczności większych wydatków z tym związanych mówi z kolei Przemysłach Wipler. - Trudno chwalić Hannę Gronkiewicz-Waltz, kiedy opłaty za żłobki wzrosły o 150 proc., a za przedszkola o 75 proc. - piętnuje.

Sukcesów - zdaniem pytanych przez nas polityków - nie sposób na tym polu wskazać. Wyjątkiem jest Ludwik Dorn, który w wywiadzie dla serwisu politykawarszawska.pl przekonywał, że są rzeczy, które pani prezydent wyszły, w tym właśnie kontynuowanie polityki świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego w zakresie wysokich wydatków na oświatę w Warszawie. Wątku jednak nie rozwinął - nam nie udało się nim bezpośrednio skontaktować.

Tymczasem sam ratusz kwestie oświaty poczytuje sobie za ogromny sukces - rzecznik stołecznego ratusza powołuje się w tym przypadku na twarde dane.

Reklama

- 13 tys. w przedszkolach i 2 tys. w żłobkach - tyle nowych miejsc powstało w Warszawie przez ostatnich siedem lat - cytuje Bartosz Milczarczyk. Jego zdaniem o poprawie sytuacji ma świadczyć także tzw. wskaźnik uprzedszkolenia (liczba dzieci w określonym wieku przedszkolnym, które chodzą do przedszkola), który wynosi 97 proc. - To najwięcej wśród polskich miast - deklaruje.

Ochrona zdrowia

Jeśli nie oświata, to może kwestia inwestycji w sektor ochrony zdrowia jest bezapelacyjnie mocnym punktem rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz? - Mimo upływu sześciu lat nie ruszyła budowa Szpitala Południowego - bez wahania odpowiada Czesław Bielecki, a kwestię tę podnosi także Wojciech Olejniczak. Inni politycy nie zabierają w ogóle głosu w tej sprawie.

Przedstawiciel miejskiego ratusza razem z inwestycjami w oświatę wylicza remonty każdego z 10 stołecznych szpitali. - Na tym się jednak nie skończyło, bo miasto rozbudowało je o 233 łóżka - mówi nie bez dumy Bartosz Milczarczyk i dalszą dyskusję zamyka: - Gdyby przenieść to na inny grunt, to odpowiadałoby to postawieniu średniej wielkości szpitala powiatowego.