>>> Zobacz część 1: Drogi i komunikacja >>>
Przypominamy: politycy i samorządowcy wskazywani jako potencjalni kontrkandydaci Hanny Gronkiewicz-Waltz mieli za zadanie wskazać 10 sukcesów i 10 porażek obecnej prezydent Warszawy. Odpowiedzieli nam: Paweł Piskorski, Małgorzata Kidawa-Błońska, Przemysław Wipler, Wojciech Olejniczak, Czesław Bielecki, Janusz Korwin-Mikke i Piotr Guział. Skorzystaliśmy również z wypowiedzi Ludwika Dorna w rozmowie z serwisem "Polityka Warszawska".
Oto bilans rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz pod kątem wydawania pieniędzy i pracy ratusza.
Urzędnicy
Suchej nitki na organizacji pracy miejskiego magistratu nie zostawia większość polityków, przy czym krew w żyłach burzy im przede wszystkim rozrost administracji. - na twarde dane wskazuje Przemysław Wipler.
O ile dwa lata temu Hanna Gronkiewicz-Waltz zatrudniała np. 16 pełnomocników, to teraz ich liczba wzrosła do 21, jak wyliczyły media. Są wśród nich specjaliści m.in. od Sali kongresowej, Traktu Królewskiego czy np. nabrzeża Wisły i środkowej Wisły.
- oburzenia nie kryje także Piotr Guział. A Janusz Korwin-Mikke mówi wprost o , co - nie kryjąc ironii - poczytuje prezydent Warszawy na plus. Prawdziwych sukcesów na tym polu, zdaniem oceniających, nie ma.
Lista minusów jest za to dłuższa tym bardziej, że duża liczba urzędników pociąga za sobą niemałe wydatki. - - w Hannę Gronkiewicz-Waltz bije ponownie Przemysław Wipler. A Piotr Guział dowodzi, że w latach 2007-2013 wynagrodzenia miejskich urzędników mają wzrosnąć o 170 mln zł, czyli 38 proc.
Ratusz proszony o zabranie głosu w tej sprawie nabiera wody w usta.
Finanse
Nie tyle na liczbę urzędników i finanse, co na nieudolność prac ratusza wskazuje z kolei Paweł Piskorski. -mówi krótko.
Gwoździem do trumny - tak w jego ocenie, jak zdaniem Ludwika Dorna i Przemysława Wiplera - był przetarg na wywóz śmieci. Najpierw przedstawiciele ratusza zapewniali, że wysokość opłat oparto na naukowych niemal wyliczeniach, a potem bez mrugnięcia okiem je zmieniono.
- - ten argument podnosi także Piotr Guział. I docieka: -
Na tym zaniedbania stołecznego ratusza się jednak nie kończą. Piotr Guział mówi także o niezmniejszeniu obciążeń wynikających z dekretu Bieruta (na własność miasta przechodziły wszelkie grunty w przedwojennych granicach miasta; kilkaset mln zł rocznie) i janosikowego (zapis nakazujący województwom o wyższych przychodach przekazywanie części dochodów na rzecz pozostałych, 800 mln zł tylko w tym roku).
Janusz Korwin Mikke wskazuje z kolei na próbę prywatyzacji MPT (Miejskie Przedsiębiorstwo Taksówkowe). mówi z przymrużeniem oka.
Ale wbrew pozorom na tym polu ratusz ma się czym pochwalić. Kidawa-Błońska mówi np. o prywatyzacji miejskich spółek, a Paweł Piskorski i Piotr Guział - inni politycy się o tym nie zająknęli - pozyskiwaniu pieniędzy z Brukseli.
- Bartosz Milczarczyk, rzecznik Urzędu Miasta Stołecznego Warszawa także zwraca uwagę, że ratusz w tym czasie nie próżnował. A co z dekretem Bieruta i janosikowym? - - odbija piłeczkę.
Inwestycje w infrastrukturę
Inwestycją, która najbardziej podzieliła pytanych przez nas polityków, była przebudowa stadionu Legii Warszawa. O ile dla Wojciecha Olejniczaka jest to sukces, o tyle dla Janusza Korwin-Mikkego - tylko w cudzysłowie.
- - pyta także Paweł Piskorski. Co ciekawe, stadionu Legii wśród sukcesów nie wymienia również sam ratusz.
Długa jest za to lista inwestycji, których Warszawa nie może się doczekać. - wylicza dla przykładu.
Ale coś się jednak udało. Wojciech Olejniczak wskazuje: Park Fontann, oczyszczalnie ścieków Czajka i Centrum Nauki Kopernik. Kidawa-Błońska dorzuca Muzeum Historii Żydów Polskich i siedzibę dla Warszawskiej Orkiestry Symfonicznej. Sam ratusz zaś do tego zestawienia dopisuje także wybudowanie 1,7 tys. mieszkań komunalnych. -- kwituje rzecznik ratusza.