- W związku z tymi uwagami odroczyliśmy prace do jutra - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej Tadeusz Aziewicz z PO.

Przewodniczący komisji jest zdania, że po zapoznaniu się z opinią biura legislacyjnego, co do dalszych możliwości prac nad projektem, komisja podejmie właściwą decyzję. Taką żeby była optymalna prawnie i jednocześnie zgodna z intencją, czyli żebyśmy się zmieścili w czasie, który zaplanowali autorzy tego projektu - powiedział Aziewicz.

Zgodnie z projektem, Warszawa miałaby w latach 2014-2016 dostawać do 200 milionów złotych rocznie na zasądzone już odszkodowania. Aziewicz jest zdania, że Warszawa w przyszłym roku te pieniądze otrzyma.

Andrzej Dera z  Solidarnej Polski przypomniał w rozmowie z IAR, że podczas sejmowej debaty zwracał uwagę, że projekt jest napisany na kolanie i nie spełnia wymogów prawnych. W opinii posła legislatorzy mieli - przed referendum w Warszawie - zakaz mówienia, jak jest on fatalnie przygotowany.

- Dziś mówią, że trzeba by napisać nową ustawę - dodał.

Przepisy dotyczące pieniędzy dla Warszawy, jako przejściowe, znalazły się w nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Zdaniem biura legislacyjnego Sejmu to poważny błąd.