mówi Przemysław Nawrocki z fundacji WWF i dodaje, że to błąd na poziomie projektowania oczyszczalni "Czajka", która uchodzi za najnowocześniejszą w Europie.
tłumaczy Przemysław Nawrocki.
Jednak rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie Roman Bugaj twierdzi, że cała akcja była zaplanowana i kontrolowana.
- mówi i dodaje, że wszystkie instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska zostały o tym poinformowane, a projekt budowlany zatwierdzony.
Warszawskie wodociągi wiedzą już, że za przekierowanie ścieków do Wisły zostanie naliczona im kara, tak zwane podwyższone opłaty za korzystanie ze środowiska. Jak ocenił rzecznik MPWiK, będzie to kilka milionów złotych. Roman Bugaj uspokoił też, że woda w domach nie jest zagrożona i nadal można ją pić prosto z kranu.