Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent pisze list w sprawie Ikonowicza. Lewicowy działacz odpowiada

22 października 2013, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Ikonowicz
Piotr Ikonowicz/Agencja Gazeta
Walka na listy otwarte. Najpierw znani opozycjoniści napisali, by prezydent ułaskawił Piotra Ikonowicza, potem Bronisław Komorowski im odpowiedział. Teraz głos w sprawie zabiera główny bohater. Zapewnia, że nie chce od głowy państwa litości, a sprawiedliwości.

- mówi IAR Piotr Ikonowicz komentując list otwarty prezydenta w jego sprawie. Bronisław Komorowski napisał list do grupy opozycjonistów, która w połowie października ujęła się za tym działaczem społecznym i apeluje o jego ułaskawienia.

Prezydent napisał w liście, że kontekst tej sprawy nie jest oczywisty. Przypomina, że sam Piotr Ikonowicz nie odwołał się od skazującego go wyroku.
Sprawa ma związek z działalnością Piotra Ikonowicza w 2000 roku. Brał on wówczas udział w blokowaniu eksmisji pary starszych ludzi w Warszawie. Właściciel lokalu oskarżył go o naruszenie nietykalności cielesnej.

Sam Piotr Ikonowicz stoi na stanowisku, że jest niewinny, a sąd skazał go przez pomyłkę. Dodaje, że boli go bezgraniczna wiara prezydenta w nieomylność sądów. - mówi Piotr Ikonowicz.

Działacz społeczny dodaje, że wyrok w jego sprawie to klasyczna pomyłka sądowa. - mówi Piotr Ikonowicz.

Obrońca praw lokatorów uważa, że po analizie akt przez prezydenckich prawników sprawa stanie się dla Bronisława Komorowskiego bardziej oczywista. - mówi działacz społeczny.

Były poseł Piotr Ikonowicz został skazany w 2008 roku na sześć miesięcy ograniczenia wolności. W tym czasie miał wykonywać prace społeczne. Ponieważ odmówił ich wykonania, zostały zamienione na 90 dni aresztu.

Apel o ułaskawienie Ikonowicza podpisali: Ryszard Bugaj, Ewa Hołuszko, Danuta Kuroń, Barbara Labuda, Karol Modzelewski, Józef Pinior, Zbigniew i Zofia Romaszewscy.
Z prośbą o ułaskawienie do prezydenta zwrócił się sam Piotr Ikonowicz. Jednak jak dotychczas, ilekroć prezydent podejmuje decyzje o ułaskawieniu, zawsze wspiera się opiniami organów do tego upoważnionych, a więc właściwego sądu, prokuratury, a jeśli chodzi o osobę odbywającą już wyrok, także opinią zakładu karnego. Prezydent stawia jeden twardy warunek, że co najmniej jedna z tych opinii musi być pozytywna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj