Dziennik Gazeta Prawana logo

Co da dyplomacja w sprawie Ukrainy? Komorowski jedzie do Turcji

5 marca 2014, 07:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bronisław Komorowski i Donald Tusk
Co da dyplomacja w sprawie Ukrainy?/Newspix
Pałac prezydencki włącza się do gry o Krym. Bronisław Komorowski jedzie do Turcji. Będzie namawiał Ankarę zaniepokojoną rosyjską interwencją militarną do włączenia się w obronę integralności ukraińskiego państwa.

Bronisław Komorowski spotka się dziś z wierchuszką tureckiej polityki: prezydentem Abdullahem Gulem i premierem Recepem Tayyipem Erdoganem. Będzie przekonywał, że wasalizacja Ukrainy to zagrożenie dla interesów Ankary i Warszawy.

Turcja jest historycznie związana z Tatarami krymskimi, którzy byli lennikami sułtana. Rosyjska interwencja na Krymie już wywołała poważne zaniepokojenie w Ankarze. Turcja i bez namowy Komorowskiego w sposób jednoznaczny mówi o konieczności utrzymania integralności terytorialnej Ukrainy. – – mówi prezydencki minister Olgierd Dziekoński.

Główna płaszczyzna współpracy Polski z Turcją w sprawie Ukrainy to NATO. Podczas rozmów może zostać poruszony temat finansowej pomocy dla rządu w Kijowie. Turcja jest 16. gospodarką świata i jest żywotnie zainteresowana uspokojeniem sytuacji w regionie Morza Czarnego. Bez wsparcia finansowego ukraiński rząd może mieć duże problemy z powodu dramatycznej sytuacji gospodarki i finansów publicznych.

Wspólnota interesów Polski i Turcji w sprawie Ukrainy to możliwość reaktywowania pomysłu GUAM w wersji 2.0. Po pomarańczowej rewolucji w 2004 r. Warszawa popierała sojusz Gruzji, Ukrainy, Azerbejdżanu i Mołdawii. Problemem były jednak sprzeczności interesów między tymi krajami. Dziś rodzi się nowy GUAM, złożony z Polski, państw NATO basenu Morza Czarnego (Rumunii, Bułgarii, Turcji) oraz Ukrainy. Spoiwem jest próba zatrzymania ekspansywnej polityki Rosji w regionie.

Wizyta prezydenta Komorowskiego w Turcji była planowana od dawna. Oficjalnym powodem jest 600-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych między obydwoma krajami. Wydarzenia na Krymie nadały jej jednak nowy kontekst.

Działania Komorowskiego są elementem szerszej polskiej strategii wywierania międzynarodowej presji na Rosję. – – mówił wczoraj premier Donald Tusk. Wczorajszą konferencję prezydenta Rosji nasz rząd interpretuje jako krok w tył i pierwszą, choć niepewną jaskółkę tego, że wzmagająca się międzynarodowa presja ostudzi zapędy prezydenta Rosji wobec Ukrainy.

Polska, działając przez instytucje międzynarodowe, ma obecnie trzy cele. Przede wszystkim chce zapobiec rosyjskiej inwazji i odwrócić efekty rosyjskiej interwencji na Krymie. O ile to pierwsze wydaje się realne, to wycofanie Putina z Krymu może być bardzo trudne. Trzeci cel to ustabilizowanie sytuacji politycznej i gospodarczej na Ukrainie i wspieranie rządu w Kijowie. Wyrażeniu takiego poparcia ma służyć zwołane na dziś specjalne posiedzenie Sejmu. Posłowie przyjmą specjalną uchwałę potępiającą działania Rosji, popierającą Ukrainę i nawołującą do zachowania integralności jej terytorium. Z kolei jutro odbędzie się unijny szczyt w sprawie Ukrainy z udziałem premiera Arsenija Jaceniuka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj