W razie braku reakcji zapowiedzieli złożenie wniosku o odwołanie posła Platformy z tej funkcji.

Reklama

Bezpośrednim powodem jest wczorajsza wypowiedź Stefana Niesiołowskiego w programie "Kropka nad i" w TVN 24.

Dziennikarka pytała o spotkanie Ewy Kopacz w Pasłęku, gdzie mieszkańcy krzyczeli "Smoleńsk pamiętamy!” i „Hańba!".

- Hańbą jest to co robi PiS, to jest kolejny rok tej kampanii nienawiści, wykorzystywania katastrofy w Smoleńsku w walce o władze tej kampanii kłamstwa. Tych absurdalnych zarzutów Macierewicza. Teraz zdaje się, że pojawił się nowy - o dobijaniu rannych. Tych pomyj... Tych kubłów pomyj, jakie się wylewa na przyzwoitych ludzi, nawet na ludzi, którzy tyle dobra zrobili w Smoleńsku i którzy tak heroicznie, bohatersko się zachowali jak pani Ewa Kopacz – mówił Stefan Niesiołowski.

Zagadnięty przez Jacka Kurskiego kontynuował: To jest nieprawda, że pani Kopacz cokolwiek zawiniła w tej sprawie. (…) Obrażanie pani Kopacz to jest hańba, to co robi od początku, od pierwszego dnia Lichocka i wielu innych, te wszystkie PiS-owskie śmiecie... - krzyczał poseł PO.

CZYTAJ TAKŻE: Poseł PO broni Niesiołowskiego: W porównaniu z Pawłowicz jest gołębiem>>>