To poprzednia większość rozpoczęła spór o Trybunał, łamiąc konstytucję poprzez przedwczesne wybranie 2 sędziów tej instytucji - przekonuje marszałek Senatu. Stanisław Karczewski skrytykował również postawę opozycji podczas posiedzenia sejmowej komisji, opiniującej nowelizację o Trybunale.
- powiedział marszałek Senatu.
W związku z przyjęciem przez Sejm nowelizacji, posłowie PO zapowiedzieli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zabezpieczenie postępowania. Jak tłumaczył poseł Borys Budka, chodzi o to, by Trybunał wydał orzeczenie, że ustawa nie wejdzie w życie do czasu jej rozpatrzenia.
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski zastanawiał się jak taka ewentualna decyzja wpłynęłaby na tok prac parlamentu. - - pytał gość radiowej Jedynki.
Znowelizowana ustawa o Trybunale zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie z dniem ogłoszenia ustawy w "Dzienniku Ustaw". Ponadto, Trybunał Konstytucyjny będzie rozpatrywał skargi zgodnie z kolejnością ich wpłynięcia. Wyroki mają zapadać większością 2/3 głosów sędziów, w wielu sprawach w pełnym - 13-osobowym składzie. Zmniejszony, 7-osobowy skład będzie rozpatrywał sprawy skarg konstytucyjnych, pytań prawnych i zgodności ustaw z umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała zgody ustawowej. Siedziba Trybunału pozostanie w Warszawie.
Zaakceptowano również zmianę przewidującą, że - poza kilkoma wyjątkami - rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po upływie 3 miesięcy od dnia doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie. W przypadku spraw orzekanych w pełnym składzie termin ten wynosi 6 miesięcy. W toku prac komisji zrezygnowano również z zapisu o możliwości wznowienia postępowania, jeśli wyrok został wydany z "rażącym naruszeniem" prawa.
Nowelizacja przewiduje również, że Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjego będzie mogło przedłożyć Sejmowi wniosek o złożenie mandatu sędziego "w szczególnie rażących przypadkach". Dodatkowo, wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Trybunału będzie możliwe na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości. Ślubowania od wybranych sędziów będzie - tak jak obecnie - przyjmował prezydent.