W zeszłym tygodniu "Rzeczpospolita" napisała, że marszałek planuje przenieść dziennikarzy z korytarza głównego Sejmu do pomieszczeń, które obecnie zajmuje Straż Marszałkowska. Według "Rz", oznacza to, że media nie będą mogły "już poruszać się po korytarzach Sejmu, co obecnie robią niemal bez ograniczeń". W dodatku - twierdzi gazeta - "będą skazani na nagrywanie tylko tych posłów, którzy się do nich pofatygują".
"Rz" przypomniała też, że w grudniu ubiegłego roku marszałek Sejmu zakazał operatorom kamer i fotoreporterom wstępu do kuluarów, czyli korytarza okalającego salę obrad; z kolei 11 stycznia weszło w życie zarządzenie, które zamknęło kuluary dla wszystkich dziennikarzy. Zagrodzono też wejścia do korytarza, przy którym znajdują się gabinety marszałka i jego zastępców.
Neumann mówił na konferencji prasowej, że sprawa kolejnych ograniczeń dla dziennikarzy na Wiejskiej była omawiana na środowym posiedzeniu Konwentu Seniorów. Według szefa klubu PO marszałek Sejmu Marek Kuchciński poinformował posłów, że zbiera informacje na temat tego jak wygląda praca dziennikarzy w parlamentach innych krajów europejskich, także w europarlamencie. powiedział Neumann.
Oświadczył, że Platforma nie zgadza się na takie pomysły, dlatego też wystosował do marszałka Sejmu pismo w tej sprawie. - - powiedział szef klubu PO.
Dodał, że taki dostęp był w czasach rządów Platformy. - D- powiedział Neumann. - - dodał.
Podkreślił, że Platforma częściowo rozumie argumenty marszałka o potrzebie poprawy bezpieczeństwa w Sejmie. - - stwierdził szef klubu PO.
W liście do Kuchcińskiego Neumann napisał, że z niepokojem przyjął "informacje o planowanym zamknięciu Sejmu dla dziennikarzy". - - napisał Neumann.
Według niego, działanie marszałka "zostanie odebrane jako celowe ograniczanie politykom opozycji dostępu do mediów i przez to zamierzone ograniczanie informacji o pracy opozycji". - pyta w piśmie polityk Platformy.
"W związku z powyższym, apeluję o zaprzestanie tych działań. Podnoszony wielokrotnie przez Pana argument zachowania bezpieczeństwa w budynku Sejmu RP nie może być zasłoną do chowania się polityków PiS przed dziennikarzami. Wszak jak przed wiekami pisał Ignacy Krasicki - +prawdziwa cnota krytyk się nie boi+" - napisał Neumann.
Odnosząc się w ubiegłym tygodniu do informacji medialnych o planowanych zmianach w pracy dziennikarzy w parlamencie, marszałek Senatu Stanisław Karczewski mówił, że nie ma mowy o żadnym ograniczaniu dostępu dziennikarzy do parlamentarzystów, a chodzi o "uporządkowanie i ułatwienie pracy dla dziennikarzy, przeprowadzania przez nich wywiadów, rozmawiania z parlamentarzystami".