Waszczykowski był proszony w poniedziałek wieczorem w Polsat News o komentarz do decyzji PE, który nie zgodził się na wniosek grup Socjalistów oraz Zjednoczonej Lewicy Europejskiej, by jeszcze w tym tygodniu przeprowadzić debatę i przyjąć rezolucję o sytuacji w Polsce. Większość europosłów zdecydowała, że PE powinien zająć się naszym krajem we wrześniu.
- powiedział Waszczykowski.
We wtorek Sejm będzie kontynuował pracę nad projektem nowej ustawy o Trybunale; posłowie rozpatrzą sprawozdanie komisji ws. projektu.
Minister pytany, co jeśli nowe zapisy ustawy o TK tarczą, a PE uzna, że nie wykonaliśmy zaleceń Komisji Weneckiej, m.in. dotyczące kwestii publikowania orzeczeń Trubunału, powiedział: .
- dodał.
Na pytanie, czy nie żałuje, że zaprosił do Polski Komisję Wenecką, by zbadała kwestię prawa dot. Trybunału, Waszczykowski podkreślił, że "takie decyzje podejmowane są w szerszym kontekście". - dodał.
Szef MSZ zaznaczył, że gdy zaprosił do kraju członków Komisji, wcześniej przeanalizowano "sytuację, jaka miała miejsce przed laty wobec Węgrów". - zauważył Waszczykowski.
Jak dodał Komisja ws. polskiego Trybunału przysłała .
Waszczykowski przekonywał, że w Polsce "został uruchomiony dialog polityczny" oraz przeprowadzono prace zespołu powołanego przez marszałka Sejmu, mające na celu analizę zaleceń Komisji Weneckiej i sposobu ich wdrożenia w Polsce.
Szef MSZ był też pytany o decyzję o odwołaniu do końca roku 36 polskich ambasadorów. Waszczykowski powiedział, że część z nich kończy czteroletni okres pracy na placówce, który "zwyczajowo" jest uznawany za ich kadencję. W przypadku pozostałych - jak dodał - "po prostu uznał, że to nie jest stanowisko o charakterze chronionym".- dodał Waszczykowski.
Dopytywany, czy na tę decyzję nie miał wpływu prezes PiS Jarosław Kaczyński, minister zaznaczył, że "to są suwerenne decyzje rządu". - powiedział szef MSZ.
W ubiegłym tygodniu szefowie frakcji w europarlamencie zdecydowali, że planowanej wcześniej w licu debaty i rezolucji dotyczącej m.in. prowadzonej przez Komisję Europejską procedury ochrony praworządności wobec Polski nie będzie. Mimo to w poniedziałek podczas rozpoczęcia sesji plenarnej w Strasburgu padł wniosek Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE) oraz Socjalistów i Demokratów, by zmienić tę decyzję.
Planowana na lipiec rezolucja miała dotyczyć sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego i wszczętej wobec Polski procedury ochrony praworządności, ale także innych spraw budzących zaniepokojenie części eurodeputowanych, takich jak ustawa o policji, regulująca zasady prowadzenia inwigilacji, oraz sytuacja mediów publicznych. Jeśli debata odbędzie się we wrześniu, będzie już drugą jaką PE przeprowadził o Polsce; pierwszą debatę i rezolucję, dotyczącą wyłącznie sytuacji wokół TK, europarlament przyjął 13 kwietnia.