KPRM odpowiada na tekst "Dziennika Gazety Prawnej". DGP: Taki opis wydarzeń pomija zamieszanie...

| Aktualizacja:

Na stronie Kancelarii Premiera Rady Ministrów pojawił się tekst "Odpowiedzi na pytania dotyczące lotu delegacji rządowej do Wielkiej Brytanii". KPRM odpowiada w nim na najczęstsze pytania, które pojawiły się po tekście DGP opisującym kulisy rządowej wyprawy.

wróć do artykułu
  • ~szcze na rydzyka!
    (2016-12-06 21:06)
    Taka gratka jak śmierć wierchuszki PiSowskiej ,w wypadku lotniczym,przeszła prezesowi koło nosa i to przed wyborami samorządowymi! Kaczor pewnie rwie włosy z nosa...
  • ~pomnik dla kota Alika
    (2016-12-06 20:54)
    DługoPiSy i inne przy du pasy kaczyńskiego miały szczęście! a szkoda bo było mnie d ebili w rządzie!
  • ~Ajaj ! Wdepnąłem w PiS.
    (2016-12-06 21:06)
    Ble , ble, ble i tak nikt nie wierzy oszustom
  • ~#
    (2016-12-06 21:25)
    Gdyby polskim dziennikarzom grupy Polska PRESS(E) — należącej do niemieckiej Verlagsgruppe Passau — rzeczywiście zależało na wyjaśnianiu rządowych procedur organizowania to cała ferajna Tuska, z Arabskim na czele, siedziałaby już od 6 lat z wyrokiem dożywocia, za organizację lotu 10 kwietnia 2010 roku, przygotowanego przez ówczesny KPRM.
  • ~oficer prowadzący
    (2016-12-06 21:07)
    Der dzienniku - i po co zrobiliście tyle szumu medialnego o nic? Czyżbyście należeli do totalnej i POsługującej się kłamstwem opozycji zjednoczenia KODorastów, by dzielić Polaków w imię interesów beneficjentów okrągłego koryta? Czy tak ma wyglądać demokratyczny ład medialny w Polsce?
  • ~romans
    (2016-12-06 22:29)
    Ciekawa ta odpowiedź KPRM: do samolotu weszło "tyle osób ile wcześniej uzgodniono", a potem "po interwencji pilota opuściło samolot 8 osób". Ale wszystko było w porządku, oczywiście to DGP jest winien. Hej pisowskie trolle - czytajcie ze zrozumieniem!!!!
  • ~Pol
    (2016-12-06 22:44)
    DGP podłożyło św inię Rządowi za plany repolonizacji mediów. A teraz zapytam; na czyje wyszło,krętacze? Kto strzelił sobie w kolano? Dla ułatwienia dodam ,na pewno nie Rząd.Macie przerąbane...chachmęciarze,manipulanci.
  • ~puchatek
    (2016-12-06 22:50)
    Kempa powinna polecieć i to z wielkim hukiem ,Trzeba być ignorantem żeby nie znać procedur i podlizywać się dziennikarzom Dzięki ich awanturnictwie cała sprawa ujrzała światło dzienne Ile musimy przeżyć tragedii , by tempa masa szukająca przychylności pismaków zrozumiała że katastrofa w 2010 r była ,bo nie przestrzegano procedur HEAD Jeden z głównych zarzutów dziennikarzy dotyczył właśnie tego, że w samolocie znalazło się zbyt wielu pasażerów? A skąd oni się tam wzięli, kim byli i jaką „oficjalną misję” pełnili?Zadziałało niepisane porozumienie ponad podziałami, które pozwala następnej „kaście” czuć się ponad prawem, przepisami i po prostu przyzwoitością. Narobić bałaganu, niestety za przyzwoleniem i głupotą osób odpowiedzialnych za organizację lotu, a potem głosić kazania na temat odpowiedzialności i bałaganu.Jeśli mówimy o bałaganie, żenadzie i braku wniosków, to rzeczywiście wszystko to miało miejsce, ale w wykonaniu osób odpowiedzialnych za lot HEAD i pasażerów na gapę, nie znających granic bezczelności, żenady i śmieszności
  • ~ocenzurowany ślązak
    (2016-12-07 12:26)
    Jestem przekonany, że szumu narobili dziennikarze którzy zostali poproszeni do przesiadki do drugiego samolotu, a to im się bardzo nie podobało. I tu tkwi problem. Nie wierzę ze wszystkim kwiczącym na tym forum tak bardzo zależy na bezpieczeństwie rządzących i tak mocno ujadają. Oni po prostu są wściekli, że nie mogli załapać się razem z rządzącymi.
  • ~Amigo
    (2016-12-07 08:16)
    Wyjazd do Londynu sam w sobie był komiczny, bo nie bardzo wiadomo co było jego celem. Zabrano oczywiście dwór złożony ze stada dziennikarzy i polecieli, wprawdzie nie na przysłowiowych "drzwiach od stodoły" ale na przepadło. O znaczeniu jakie przywiązywali do tej wizyty angielscy gospodarze świadczy to gdzie polska pękająca od własnej ważności delegacja wylądowała. Otóż wylądowała na lotnisku Luton daleko od Londynu. Dla zainteresowanych wiadomość, że jest to ulubione lotnisko polskich gastarbeiterów pracujących w Anglii, bo tam lądują wszystkie tanie linie latające z i do Polski. A potem było już tylko śmieszniej i nic nie pomogą tłumaczenia pani Kępy i zaklinanie rzeczywistości, że nie mamy do czynienia z "teoretycznym państwem" oczywiście, że nie mamy do czynienia z "niby europejskim państwem" i tyle. Wesołych świąt z Ojcem Rydzykiem.